My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: wrzesień 2026

UWIELBIA MNIE!

Posted on 30 września, 2026 by Monik@d0

Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Cierpiący ze mną. Zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś!
„Uwielbiam ciebie, Moja maleńka!” – szepcze żarliwie.
„I ja Ciebie uwielbiam! I ja!” – szepczę z mocą.
Jezus, mój Oblubieniec patrzy we mnie rozpromieniony cały! Patrzę Mu w oczy z miłością i uwielbieniem. Nagle pochylają się nade mną także inne jakby twarze… Rozpromienione, jasne, świetliste. Przeźroczyste jakby. Nie znam ich, ale serce mi mówi, że to święci. Uśmiecham się do nich radośnie. I oni uśmiechają się do mnie! Cudownie!
Jezus mój Miły szepcze:
„Maleńka Moja, Ja uwielbiam ciebie. I w twoim sercu dobrze Mi jak w Niebie!”
Uśmiecham się do Umiłowanego onieśmielona i szczęśliwa. Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic!

WSZYSTKIM!

Posted on 29 września, 2026 by Monik@d0

Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony. Uśmiecham się do Niego z trudem.
„Wiesz kochany? Kazanie tego księdza wciąż mnie dotyka. Dotyka mego serca.”
„Ono było do ciebie, Moja słodka. Opowiedz jak je znalazłaś.”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie.
„Wiesz, jestem przeziębiona i nie byłam w kościele. Włączyłam telewizor, Youtube i poprosiłam tatę, żeby powiedział do mikrofonu 'msza na żywo’. Ja mówię niewyraźnie i kiedyś coś do mikrofonu powiedziałam to jakieś dziwne wygibasy wyszły. Poprosiłam tatę. Tata powiedział. Wyskoczyło dużo transmisji Mszy. Akurat pierwsza z brzegu była z Kołobrzegu. Ucieszyłam się bardzo, bo w kołobrzeskiej bazylice na Mszy świętej byłam wiele razy. Ucieszyłam się, że będę mogła być online. Kiedy jednak organista zaczął grać na organach i śpiewać, a ksiądz mówić to niestety nie dało się słuchać! Trzeszczało, świstało, sprzęgło coś. Wyszłam i akurat była transmisja Mszy z Lichenia. O wyglądzie i wystroju bazyliki Licheńskiej wolę się wypowiadać, bo jak zaczynam, od razu się denerwuję. Mówiąc najdelikatniej i najłagodniej, nie podoba mi się. Ale Mszę Świętą włączyłam i zaczęłam w niej uczestniczyć. Kamera była skierowana na ołtarz. Serce mnie bolało gdy patrzyłam na maleńki Cudowny Obrazek Maryi… Ledwo go widać w tym wielkim, kapiącym złotem ołtarzu. Maleńka Miriam wydawała się być zagubiona. Ale teraz nie o tym. Ksiądz skończył czytać Ewangelię i zaczął mówić kazanie. 'A ty? Którym synem jesteś?’ Cisza, sekunda ciszy, która dla mnie wydawała się wiecznością. 'Którym synem jestem? Ani tym, ani tamtym! Żadnym z nich! Więc kim jestem?! Kim jestem dla Boga?!’ – pytało moje serce. I od razu samo sobie odpowiedziało: 'nikim!'”
Patrzę w oczy mojego Oblubieńca ogniście! I szepczę z mocą:
„A tu okazuje się, że to nie tak!”
„Wszystkim! Jesteś dla Mnie wszystkim! Moją córeczką najdroższą! Moją córeczką najmilszą!”
Uśmiecham się do Jezusa rozpromieniona!
„Kiedy usłyszałam słowa księdza o trzecim Synu, na sercu zrobiło mi się błogo, miękko i ciepło… Jak teraz!”
Jezus, mój słodki Oblubieniec całuje mnie. Tańczę w Jego pocałunkach!

TRZECI SYN

Posted on 28 września, 2026 by Monik@d0

Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Cierpiący ze mną. Tańczymy razem. Oblubieniec i oblubienica.
„Wiesz kochany mój Jezu? Wczoraj na kazaniu ksiądz spytał: 'którym synem z przypowieści jesteś?’ Przez sekundę poczułam się zaniepokojona, zagubiona i zdezorientowana, ponieważ pomyślałam, że nie jestem żadnym z synów, żadnym z tych dzieci. Gdy Bóg mnie o coś prosi to nie mówię najpierw, że dobrze, a później tego nie robię. Nie mówię także, że nie, a potem robię. Nie jestem żadnym z nich… Ksiądz jakby czytał w moim myślach, bo mówił dalej: 'a może nie jesteś żadnym z tych synów? Może jesteś trzecim synem?’ 'trzecim synem?’ – pomyślałam zdziwiona. 'Trzecim synem! Tak, bo jest i trzeci Syn. Syn, którego nie ma w tej przypowieści. Syn, który słucha woli Bożej i wypełnia ją. Wypełnił ją aż do końca’ – mówił ksiądz.”
Ujmuję twarz Jezusa w swoje dłonie i patrzę Mu w oczy z miłością.
„Mówił o Tobie!” – szepczę z mocą.
„I o tobie!” – szepcze Jezus żarliwie.
„Jak ksiądz powiedział o trzecim Synu, zaniepokojenie, zagubienie i zdezorientowanie natychmiast znikło. Poczułam się znów u siebie.”
„Bo mówił o tobie.”
Patrzę w oczy mojego Oblubieńca. Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. Ciągle tańczymy.

TO SAMO

Posted on 27 września, 2026 by Monik@d0

Śpię. Śni mi się moje zmarłe Duchowe Dziecko. Mówię do niego: 'także idę do ciebie, Kochanie. Zobaczyć Rzym i… ” Nie kończę. Budzę się! Widzę Jezusa pochylającego się nade mną i patrzącego mi w oczy żarliwie.
„Wszystko w swoim czasie, Moja słodka. Wszystko w swoim czasie.”
Uśmiecham się do Umiłowanego z miłością.
„Tak, mój Maleńki. Tak!”
Jezus zaczyna mnie całować. Całuje moje obolałe i zmęczone, podrętwiałe ciało… Całuje je z troską i nabożeństwem… Z uwielbieniem!
„Daj buzi, mój słodki! Daj buzi!”
Mój Oblubieniec zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Obsypuje pocałunkami jak deszczem! Całuje… A moje serce szepcze:
„Nie mam siły, kochany. Nogi słabe, pokrzywione, obolałe. Stać nie mogę. Siedzieć też nie bardzo mogę. Kręgosłup też krzywy i słaby mięśnie też słabe. Nie mogę się utrzymać w pionie. Co chwilę trzeba mnie poprawiać, bo się przechylam. Sama już nie daję rady. Nie mam siły. Boli bardzo wszystko. Do tego jeszcze jelita. Rozumiesz mnie, mój Jezuniu, prawda? Rozumiesz mnie? Wiem, że mnie rozumiesz!”
„Na Krzyżu miałem to samo, Moja słodka!”
Tu nie trzeba więcej słów. Milczymy. Jezus mnie całuje. Tańczę w Jego pocałunkach.

O MIŁOŚCI I W MIŁOŚCI

Posted on 26 września, 2026 by Monik@d0

Noc. Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Nie mogę spać. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z miłością. Patrzę Mu w oczy z czułością.
„Będziesz wiele cier…”
Przerywam Jezusowi gwałtownie! Zamykam Mu usta pocałunkami. Szepczę z mocą:
„Będę, kochany mój Jezuniu. Będę! Ale nie mówmy o tym. O Twojej miłości mówmy!”
Jezus przytula policzek do mego policzka. Trwamy razem. Oblubieniec i oblubienica. Umiłowany mój zanurza mnie w Sobie. Wciąż bardziej i głębiej…
„Odpocznij we Mnie, najmilsza Moja.”
„Tak, umiłowany mój. Tak!”
Odpoczywam w Oblubieńcu moim. A On opowiada mi o Swojej Miłości. Opowiada biciem SERCA…
A teraz tańczymy bardzo. Umiłowany mój i ja. Tańczymy w Jego MIŁOŚCI.

BĄDŹ SOBĄ

Posted on 25 września, 2026 by Monik@d0

Budzę się i otwieram oczy. Po chwili je zamykam. Drzemię… Uśmiecham się do Umiłowanego z miłością. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością i rozżewnieniem. Uśmiecha się do mnie promiennie. Szepcze żarliwie:
„Bądź ze Mną, Moja słodka!”
„Jestem z Tobą, mój słodki Jezuniu. I Ty bądź ze mną.”
„Jestem z tobą.”
Uśmiecham się do Oblubieńca radośnie. To jest takie nasze powitanie.
„Wiesz? Rozmawiałam z kimś kto nie jest moim Dzieckiem, ale bliską mi osobą. I tak sobie pomyślałam, że wszyscy ludzie są Twoimi dziećmi, i że może i ja powinnam…? Jak myślisz, kochany?”
Jezus patrzy we mnie z czułością.
„Nie jesteś Mną, maleńka Moja. Bądź sobą!”
Od razu przychodzi mi na myśl mój święty Przyjaciel, ojciec Pio. On też miał Duchowe Dzieci, ale pomagał każdemu, kto do niego przyszedł. Tak chcę i ja.
„Dobrze. Będę sobą, wpatrzoną w Ciebie i zanurzoną w Tobie, Jezu mój kochany.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. I ja daję Mu siarczystego buziaka. Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. Ciągle tańczymy.

DO IDEAŁU

Posted on 24 września, 2026 by Monik@d0

Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Zanurza mnie w Sobie. Wciąż bardziej i bardziej. Oblubieniec mój wie, że boli mnie ciało, wie też, że bardziej boli mnie serce.
„Pragnę by w mojej Duchowej Rodzinie panowała zawsze miłość, życzliwość, dobroć, wzajemny szacunek i zrozumienie, wzajemne wsparcie, empatia i miłosierdzie… Gdyby tak było, było by idealnie. Ale ludzie nie są idealni.”
Dodaję ze śmiechem:
„Ja przecież nie jestem idealna.”
Jezus patrzy we mnie z lubością.
Znów szepczę z mocą:
„Ale staram się dążyć do udziału. Ty jesteś moim Ideałem. I pragnę byś był Ideałem dla wszystkich moich Dzieci i by do Ciebie dążyli. I za to tańczę!”
Umilowany mój zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, namiętnie i czule. Całuje mnie, a Jego SERCE szepcze:
„Tak, Moja słodka! Tak! Tak!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic. Ciągle tańczymy!

O WSZYSTKIM

Posted on 23 września, 2026 by Monik@d0

Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do Niego z miłością.
„Piękna jest! Cudna! Ładniejsza niż na zdjęciu. Taka zamyślona i uśmiechnięta… A i Ty też się cudnie uśmiechasz!”
„Ja się sobie podobam! – śmieje się Jezus perliście.
„Nooo! – śmieję się radośnie.
Zamyślam się… Zmieniam temat.
„Wiesz? Tę deszczówkę niebieską, którą zamówiłam na wyjazd to czarną przysłali! A ja czarnego łagodnie mówiąc nie lubię. Nawet do trumny nie chcę czarnego! Sprzedawca odpisał, żeby odesłać to  wymieni. I siostra mi odesłała. Wtedy sprzedawca napisał, że się pomylił i, że nie ma niebieskiej. I zostałam bez deszczówki!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Ale potem znalazłaś niebieską.”
„Tak, ale się jeszcze zastanawiam…”
Jezus patrzy we mnie wymownie.
„Aha. Ok. Rozumiem.”
Uśmiecham się do mojego Oblubieńca od ucha do ucha.
„A wiesz, mój słodki? Powiedziałam mojemu… Duchowemu Dziecku, że nie mogę się nadziwić, że do Rzymu lecę. A ono powiedziało, że nie może się nadziwić, że bez niego. A jak kilka miesięcy temu powiedziałam mu, że chcę lecieć, odpowiedziało: 'ja nie lecę! Beze mnie!”
„Wiesz, Moja słodka? Myślę, że o coś innego chodzi twojemu Dziecku.”
„Do tej pory wszędzie z nim jeździłam. A teraz pierwszy raz bez niego. I od razu na głęboką wodę!”
„Właśnie!”
Rozmawiamy. Rozmawiamy z Umiłowanym o wszystkim! A rozmawiając tańczymy bardzo. Tańczymy w miłości i bliskości bez granic!

PARAFRAZUJĄC

Posted on 22 września, 2026 by Monik@d0

Budzę się, otwieram oczy i patrzę na zegarek. 3.04.
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i zakochany cały.
„Obudziłem cię, najmilsza Moja, bo chciałem z tobą pobyć.”
„Super!”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie. Milczymy… Jesteśmy ze sobą, po prostu.
Rozmyślam.
Wczoraj poprosiłam, żeby tata wyjął z szafki moją pamiątkę z dzieciństwa. Dyplom za 'uzyskanie nagrody II stopnia’ w konkursie na plakat o pokoju. Wybaczcie, nie będę wszystkiego opisywać, tańczę bardzo. Napiszę tylko, że w nagrodę dostałam duuuże pudełko farb olejnych. Postanowiłam wtedy, że będę malarką. Miałam wtedy 11 lat. A 10 lat później kończyłam liceum plastyczne i odbierałam świadectwo maturalne i dyplom technika wystawiennictwa.
„Com postanowiła, tom zrobiła!” – szepczę z mocą i dodaję:
„To dzięki Tobie! Tylko dzięki Tobie! Dzięki Tobie, Trójco Święta, uśmiechnięta!”
Jezus patrzy we mnie uśmiechnięty cały!
„Tak! Twój uśmiech mnie prowadzi przez życie. Idę za Twoim uśmiechem. Parafrazując słowa słynnego filozofa mogę powiedzieć: uśmiech Boga nade mną, a Jego miłość we mnie!”
Jezus patrzy we mnie rozpromieniony!
„Ale kim ja jestem, żeby parafrazować słowa filooo…”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem.
„Perłą Moją jesteś! Hostią Moją.”
Patrzę w mojego Oblubieńca z uwielbieniem. Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic!

IMIĘ

Posted on 21 września, 2026 by Monik@d0

Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i zakochany cały. Uśmiecham się do Niego z miłością.
„Hostia… To moje, jakby to powiedzieć… pierwsze imię, prawda, kochany mój Jezu?”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie ogniście.
„Tak, Moja słodka.”
„Jak wypowiedziałeś 'jesteś Moją hostią’, poczułam jakby Ktoś zawołał mnie po imieniu. Poczułam najpierw dreszcz, a potem tak wielką lubość, słodycz w sercu. Dreszcz przerażenia i jednocześnie zachwytu. I słodycz… Nie potrafię tego opisać…”
Zamyślam się… I po chwili dodaję:
„Jakby to imię było uśpione w głębi mego serca. A Ty wypowiadając je obudziłeś mnie.”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie!
Dotykam dłonią Jego policzek i głaszczę go z czułością.
„Śmiejesz się, mój słodki Jezuniu. A ja…”
Jezus przerywa mi gwałtownie! Zamyka mi usta pocałunkami.
„Cieszę się z tobą. Cieszę się z tobą, Moja hostio!”
Znów dreszcz i błogość zalewa me serce. Patrzę w oczy mojego Oblubieńca rozpromieniona cała. Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. Ciągle tańczymy. A nasze serca szepczą do siebie nawzajem:
„Moja hostio!”
„Moja hostio!”

  • 1
  • 2
  • 3
  • Next

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme