My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: wrzesień 2018

CIESZĘ SIĘ!!!

Posted on 30 września, 2018 by Monik@d0

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Tańcząca bardzo, bardzo intensywnie leżałam. Najdroższy mój był ze mną. Był przy mnie. Pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Patrzylam Mu w oczy z miłością i uwielbieniem. Uśmiechałam się do Maleńkiego mojego radośnie. Dotykalam Jego policzka i głaskalam go z czułością.

„Mój Śliczny…” – szeptałam z uśmiechem i zachwytem.

„Cierpisz bardzo, Maleńka Moja a nie skarżysz się, ale uśmiechasz się do Mnie pięknie!” – Maleńki mój obejmował mnie z Miłością. Ujął moją dłoń ze Swego policzka i ucalowal ją.

„Cieszę się bardzo, Maleńki mój!!! Bo widzę że spełniasz moje drugie pragnienie. Że dzielisz ze mną Swoją MĘKĘ, bardziej!”

„Bardziej i bardziej, Moja Śliczna!”

„Dziękuję mój Maleńki!!!”

A po chwili dodałam:

„Przeziębiona jestem i nie będę mogła pójść dzisiaj do Ciebie, Najdroższy mój.”

Najdroższy uśmiechnął się do mnie cudnie, z czułością.

„Maleńka Moja, TY jesteś przy Mnie i JA jestem z Tobą. Przy Tobie. Zawsze!!!”

Uśmiechnęłam się do Niego radośnie. Z wdzięcznością!  Umiłowany zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Pocałowal mnie jak Oblubieniec Swą oblubienice całuje. Tańczylismy bardzo. W Miłości. 

TRWAMY NA KRZYŻU

Posted on 29 września, 2018 by Monik@d0

Najdroższy, Maleńki mój, mój Słodki wisiał na Krzyżu. Cierpiący był bardzo! Niewymownie… Byłam przy Nim. Także cierpiąca byłam bardzo, bardzo. Objęłam Maleńkiego mojego i trwałam przy Umiłowanym moim. Przylgnęłam do Niego całą sobą. Sercem i duszą i ciałem. I tak tańczyliśmy! Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. A ja cała raz po raz widziałam siebie ubrana w przecudna suknię z klejnotów i w złotej koronie na głowie. I tańczyłam z Najdroższym moim tańczyłam. Najdroższy mój obejmował mnie z Miłością i tkliwoscia niesamowitą i w tańcu prowadził. Tańczylismy w Światłości wielkiej! I dalej tańczymy!

Z MALEŃKIM W RAMIONACH

Posted on 28 września, 2018 by Monik@d0

Siedziałam na ławeczce w morzu kwiatów. Pochylona siedziałam. W ramionach trzymałam Najdroższego mojego. Maleńki miał zamknięte oczy. Spał. Na Jego twarzy malował się cudny uśmiech…

„Mój Przecudny – pomyślałam – nie będę Go budzic. Niech śpi. Niech odpocznie. Może jak śpi to cierpi choć trochę mniej… Nie będę Go budzić!”

Najdroższy mój spał jeszcze trochę czasu. Potem otworzył oczy. Uśmiechał się do mnie cudnie, promiennie bardzo. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości. Dotykal dłonią mojego policzka i głaskał go z czułością. I szeptal:

„Jesteś Moją radością, Maleńka Moja! Dajesz Mi tyle miłości i uszczęśliwiasz bardzo!”

„Dziękuję że mi pozwalasz, Najdroższy mój!”

Maleńki mój promieniał cały Miłością i zachwytem. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. Uwielbialam Go z całego serca. A potem tańczylismy bardzo trzymałam Najdroższego mojego w ramionach i tańczyłam po całej Swiatłości! A Maleńki mój był cały dla mnie. Tańczylismy bardzo.

PŁONĄCE SERCE

Posted on 27 września, 2018 by Monik@d0

Maleńki nakarmil mnie Swoim Ciałem. Tańczylismy bardzo bardzo. Najdroższy mój i ja. Maleńki trzymal mnie w objęciach i w tańcu prowadził. Tańczylismy po całej Swiatłości! Maleńki patrzył we mnie Swym spojrzeniem z Krzyża. Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Ja też patrzyłam w Najdroższego z miłością!
„Mój Słodki… Mój Piękny…” – szeptalo moje serce.
„Moja Śliczna! Słodka Moja!” – szeptalo SERCE Najdroższego mojego.
Tańczylismy. Najdroższy patrzył mi w oczy głęboko. Widziałam w Jego oczach ogień. Wielki, potężny!!! I nagle znalazłam się w tym ogniu!!! W Jego płomieniach!!! Ogień płonął, ale mnie nie spalał… Nagle zobaczyłam dwie dłonie, zranione, przebite. Dłonie zanurzyły się w tym ogniu. Nabrały go trochę i włożyly w moje serce…!!!
„Maleńka Moja, pragniesz Mnie kochać bardziej. Oto teraz spełniam Twoje pragnienie!!! Będziesz Mnie kochać Moją własną Miłością!”
„Dziękuję! Dziękuję, Najdroższy mój!!!”
I moje serce płonie Miłością Najdroższego mojego!!!

PATYCZAKI

Posted on 26 września, 2018 by Monik@d0

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. Pochylal się nade mną z czułością i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości. Promienial cały uśmiechem i zachwytem! I ja patrzyłam w Najdroższego z miłością i uśmiechałam się do Niego szczęśliwa bardzo!
„Dawno nie widziałam aż takiej wielkiej radości!!! Dziękuję mój Maleńki ze mogłam ją sprawić!!!”
Najdroższy spojrzał mi w oczy głęboko.
„Napisz o tym, Maleńka Moja!”
Kiwnęłam głową, że dobrze.
Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. Trwalismy w Miłości.

Kto czyta mojego bloga od początku, zna mojego bratanka Mikołajka. Od małego był ze mną blisko. Siedział mi na kolanach. Nazywal mnie „swoją księżniczka”, dziwił się, że nie mam męża 😊”Mama ma tatę, babcia ma dziadka, a ciocia Monika nie ma nikogo… Dlaczego…? Wiem!!! Bo ciocia nie umie ani gotować, ani prasować! I dlatego nie ma męża!”😁
Dziś Mikołaj jest już nastolatkiem, młodzieńcem. Rośnie jak na drożdżach i… hoduje patyczaki. Przed wakacjami dostał cztery od nauczyciela biologii. I od tego czasu bardzo się nimi interesuje.
-Dałbyś mi jednego? – spytałam Mikołaja jakiś czas temu – bym sobie obserwowala.
-Jasne, ciociu! Dam ci dwa!
-Super! Dzięki!
Uszykowal mi duży słoik, włożył do niego naczyńko z wodą i gałązkę z liśćmi maliny i wsadził do tego patyczaki. Mogłam je obserwować, patrzeć jak rosną. Mikołaj regularnie przychodził im czyścić. Nie musiałam go nawet prosić! Sam przychodzil.
-Konfiskuje patyczaki, ciociu! – wołal wesoło. Zabierał je, a po chwili przynosil pięknie wysprzątane.
W zeszłym tygodniu, byłam na podwórku, Mikołaj przyszedł ze szkoły. Usiadł na ławce i rozmawialismy sobie. Opowiadal mi, że pan od biologii ma w szkole inne patyczaki.
-A ja, ciociu chciałbym mieć jeszcze inne. Takie większe, kolorowe. Ale w sklepie nie ma… Chciałbym bardzo…
Uśmiechnęłam się do niego. A w mojej głowie już kielkowal plan. „Czekaj no, ja poszukam, popatrzę. Może znajdę” – pomyślałam. I nie mówiąc nic Mikołajowi w zeszła sobotę przystąpipiłam do roboty 😊 W wyszukiwarke internetową wpisałam 'patyczaki liśćce sklep online’. Wyskoczylo kilka sklepów, w tym jeden o wdzięcznej nazwie „Bazyliszek”. Weszłam z ciekawości. Patyczakow było dużo, ale akurat niedostępnych, w oczekiwaniu na dostawę. Oglądałam po kolei. I zobaczylam! Kolorowe i większe, takie jak chciał Mikołaj. Zawołałam bratową i wtajemniczylam w swój plan. Bratowa powiedziala, że patyczaki są super i, że Mikołaj się bardzo ucieszy. Zamówiłam. A bratowa miała nic mu nie mówić. To miała być niespodzianka dla Mikołajka. Zamówiłam i czekałam. Tymczasem 😁wczoraj po południu Mikołaj przychodzi do mnie i pyta:
-Ciociu, będę kupował sobie patyczaki, kupić ci też? Też chcesz?
Zaniemowilam przez sekundę! Potem zaczęłam się śmiać!
-Chcesz też, ciociu?! – dopytywal chłopiec.
-Usiądź tu, Mikołajku – poprosiłam z uśmiechem. Usiadł obok mnie, lekko zniecierpliwiony. Zaczęłam:
-Miałam ci nie mówić, ale… ja już kupiłam!
Na twarzy Mikołaja pojawilo się zdumienie, wieeeelkie zdumienie, które rosło… Duże oczy chłopca stawały się większe i większe.
-Kupiłaś???!!! Jak???!!
-Normalnie. Zamówiłam. Dzisiaj powinny być.
-Zamówiłas??!! Przez internet??!!
-Tak. Kurier przywiezie!
Na twarzy Mikołaja obok zdumienia pojawila się radość! Wielka radość!!!
-Suuuuperrr ciociu!!! Suuuupeeeerrr!!!
Śmiał się w głos!!! A ja z nim!!!
-A pokaż jakie zamówiłas, ciociu – poprosił nie przestając się śmiać.
-Takie! – pokazałam w internecie zdjęcia.
-Wooow!!!!!! Cudne!!!!
-Podobają ci się?
-Tak!!! Dzięki ciociu!!!
-Zobaczymy jak przyjdą!
Patyczaki przyszły wieczorem. Już w łóżku leżałam. Zawołałam Mikołaja, żeby otworzył paczkę.
-Są??!! – przybiegl bardzo podekscytowany i przejęty.
-Tak! Chodź, otwieraj! – smialam się.
-Tylko po nożyczki pójdę!
Chwilę później siedział na łóżku obok mnie i otwieral paczkę. Otworzył. I zastygł w uśmiechu…
-Są cudowne!!! Cuuuudne!!!
-Pokaż mi! – zaśmiałam się głośno.
Mikołaj postawił na łóżku przede mną paczkę. Widziałam jak się ruszają, były kolorowe.
-Bo mi te uobrzydliiistwa łóżko uoblizą!!!- zaśmiałam się wesoło.
-Żadne uobrzydliiistwa, ciociu! Są cudne!!!- zawołał Mikołaj.
Jak on się cieszył!!! I ja się cieszyłam, że mogłam sprawić mu radość!

DALEJ

Posted on 25 września, 2018 by Monik@d0

Byłam w ramionach Najdroższego. W objęciach Maleńkiego mojego leżałam. Tańczylismy bardzo bardzo! Najdroższy mój pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Patrzylam Mu w oczy z miłością i uwielbieniem. Byłam Jego dzieciątkiem, niemowlęciem. Objęłam Maleńkiego mojego za szyję i przytuliłam mój policzek do Jego policzka.
„Kocham Ciebie, mój Maleńki. Kocham Ciebie…” – szeptałam z tkliwoscia.
Najdroższy wtulil się we mnie. I tak trwalismy dłuższy czas. Potem Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i patrzył mi w oczy głęboko.
„Pora iść dalej, Maleńka Moja” – wyszeptal.
Nie wiedziałam co to znaczy. Czy będę musiała zostawić zameczek na Skale i kwiatowe morze. Nie wiedziałam. I szczerze mówiąc nie nie obchodziło mnie to zbytnio. Najdroższy mój mówi że pora iść i już. To mi wystarczy.
„Więc chodźmy!” – szepnęłam wpatrzona w oczy Najdroższego mojego.
Rozpromienil się ogromnie! I natychmiast znaleźliśmy się na wielkiej skalistej górze. Najdroższy trzymał mnie w objęciach. Widziałam tylko skały, chmury i nade mną pochylone Oblicze Najdroższego mojego. Uśmiechal się do mnie cudnie i radośnie. Ja też się do Niego uśmiechałam. Wychylilam się trochę z ramion Najdroższego mojego i zobaczyłam same skały. Wychyliam się bardziej i zobaczyłam, że Najdroższy stoi na trawie, na której rosło kilka stokrotek. Zerwałam się! Zeskoczylam na trawę i zaczęłam zrywać stokrotki. Zerwałam mały bukiet. Stanęłam przed Najdroższym moim na palcach. I podałam Mu bukiet.
„Dla Ciebie, Maleńki mój!”
Najdroższy wziął mnie na ręce. Podałam Mu bukiecik. Wziął z radością, powąchał. I zaczął wyjmować stokrotki z bukietu i wkładać mi je we włosy.
„Ach! Jak Ci z nimi pięknie! Jak pięknie!”- wyszeptal zachwycony cały.
„Ale… ja zerwałam je dla Ciebie!!! Są Twoje, Maleńki mój!” – szepnęłam zaskoczona.
„Ty jesteś cała Moja i dla Mnie cała, więc i one są Moje!”
Uśmiechnęłam się do Najdroższego uszczęśliwiona ogromnie!!! Patrzyłam w Maleńkiego mojego, a On we mnie patrzył. Trwalismy w Miłości….

ZWARIOWANI

Posted on 24 września, 2018 by Monik@d0

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Tańcząca bardzo leżałam. Cała obolała i tańcząca bardzo leżałam. Najdroższy mój był przy mnie. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Leżałam bez sił, co chwilę zamykalam oczy i potem nie miałam siły ich otworzyc. Leżałam i uśmiechałam się do Maleńkiego mojego.
„Najdroż…”
„Ciiii, Maleńka Moja… Ja rozumiem. Nie musisz nic mówić” – wyszeptal Najdroższy z czułością.
Ale ja chciałam. A, że nie mogłam słowami, mówiłam do Niego sercem. Uwielbialam, adorowalam, wychwalalam Najdroższego mojego!!! Całym sercem! Nagle naszla mnie myśl:”Wszystko cię boli, nie masz siły, a ty jeszcze Go uwielbiasz?! Zwariowalas!!!”
„Może i zwariowalam! Dla NIEGO mogę i zwariować! ON pierwszy zwariowal dla mnie! Z miłości do mnie poszedł na Krzyż! To i ja mogę zwariować dla NIEGO!”
Myśl znikla. A ja jakoś otworzyłam oczy i patrząc w Najdroższego wyszeptalam z miłością:
„Mój kochany zwariowany!”
I uśmiechałam się do Niego, szczęśliwa cała!
Najdroższy uśmiechnął się do mnie promiennie bardzo.
„Moja kochana zwariowana!” – wyszeptal z ogniem w oczach.
Patrzyłam w Maleńkiego mojego… I nagle znalazłam się na huśtawce! Siedziałam na niej trzymając się sznurkow, a Najdroższy mnie hustal!!! Wysoko!!! Az do Nieba!!! Śmiałam się radośnie! A Najdroższy promieniejac cały uśmiechem i hustal!! Wyżej i wyżej!!! Gdy byłam już bardzo wysoko, skoczyłam! Do Najdroższego mojego! Jak w dym!!! W ramiona Jego! Maleńki przytul mnie do SERCA Swego. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie z wielką Miłością i czułością wielką.
„Jak dobrze Mi w Zwariowanej Mojej! Bardzo dobrze!”
„A mi w Zwariowanym moim… jeszcze lepiej!!!”
Patrzylismy w siebie nawzajem z Miłością i zachwytem

PYTANIE

Posted on 23 września, 2018 by Monik@d0

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W Maleńkim moim byłam. Leżałam w Jego objęciach zakochana, uśmiechnięta i szczęśliwa cała! Cała!!! Najdroższy mój pochylal się nade mną z Miłością i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem bliskości bez granic!!! Promieniał cały szczęściem, zachwytem i uśmiechem! Patrzył we mnie jak w obrazek!!! I ja w Najdroższego jak w obrazek patrzyłam! Patrzyłam i rozmyślalam…
Wczoraj gdy robiłam coś przy komputerze (o tym też pewnie niedługo napiszę), zajrzałam na chwile na FB. I przeczytalam post, pytanie jednego z moich Duchowych Dzieci, księdza, zadał on je swoim znajomym. Przeczytalam… i znieruchomialam w uśmiechu… Pytanie to było uśmiechem Maleńkiego do mnie! Więcej niż uśmiechem! Było Jego dotykiem! Pocałunkiem! Pytanie brzmialo: „Czy zamieszkales już w Sercu Jezusa?”
Patrzyłam na to pytanie. Nie odpowiadalam. Uśmiechałam się tylko. Do Maleńkiego się uśmiechalam… Pytanie to było jednocześnie odpowiedzią. Kiedyś takie pytanie uważałabym za absurdalne, nierealne, a odpowiedź za niemożliwa i też nierealna. Kiedyś… Ale teraz 😊 Teraz jest ono dla mnie bardzo ważne, prawdziwe. A odpowiedź na nie, bardziej realna niż ja sama!!! Bo przecież ja od dawna mieszkam w SERCU Najdroższym!!! W SERCU Maleńkiego mojego! I nie dlatego że JE wybrałam jako Owoc z drzewa Krzyża, ale dlatego że ON mi JE dał! Podarował! Ofiarowal! Otworzył JE na Krzyżu. Dla mnie. Dla każdego! I odtąd możemy w NIM, w SERCU Najdroższym zamieszkać!
Patrzyłam w Najdroższego rozpromieniona radością i szczęściem!
„Kiedyś myślałam że to niemożliwe… Zamieszkać w Twym SERCU…”
„Nie ma nic niemożliwego dla tego, kto wierzy, Maleńka Moja!”
„To prawda! I wtedy dzieją się cuda!”
Najdroższy mój patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i tulil do SERCA Swego! A ja patrzyłam cała szczęśliwa i cała Jego, mojego Słodkiego
A Ty czy zamieszkales już w Sercu Jezusa?

WAŻNE

Posted on 22 września, 2018 by Monik@d0

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Tańcząca bardzo, bardzo leżałam. Najdroższy mój był przy mnie. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości. Spojrzeniem z Krzyża. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. I zaczął dotykać miejsca w moim ciele, które bolało mnie najbardziej.
„Bardzo Cię bolą, Maleńka Moja, prawda?” – spytal wpatrzony w to miejsce, w moje jelita,
„Bardzo. Ale to nieważne. Ciebie boli bardziej, Najdroższy mój…”
Najdroższy spojrzał we mnie z ogniem w oczach i wyszeptał:
„Dla Mnie to ważne! Bardzo ważne!”
Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal.
„Ty dla Mnie, Maleńka, jesteś bardzo ważna. I wszystko co Ciebie dotyczy jest dla Mnie bardzo ważne!”
Patrzyłam z jaką delikatnością, z jakim namaszczeniem, żeby nie powiedzieć czcią dotykał moich jelit…
„Najdroższy mój i Ty jesteś dla mnie ważny!” – szepnęłam wpatrzona w Niego.
„Wiem! Wczoraj broniłas Mnie i Moich spraw przed swoim Duchowym Dzieckiem!”
„Raczej starałam się bronić…” szepnęłam nieśmiało.
„Broniłas! Widziałem!”
Maleńki mój patrzył we mnie z zachwytem. A ja patrzyłam w Niego z wdzięcznością. Milczeliśmy chwilę.
„Wiesz, mój Najdroższy? Ja myślę że moje Duchowe Dziecko tylko tak mówi. Że myśli inaczej. Że dla niego też jesteś ważny. Tak myślę. Z tego co widzę, obserwuję. Chciałabym, żebyś był ważny dla wszystkich moich Dzieci”
Najdroższy uśmiechnął się do mnie promiennie bardzo.
„Zatańczymy, Moja Śliczna?” – spytal Najdroższy z miłością.
„Tak!”
I chwilę później tańczylismy nad morzem kwiatów! Po całej Swiatłości tańczyliśmy! Najdroższy trzymał mnie w objęciach i w tańcu prowadził. Tańczylismy!
„Jesteś dla mnie ważny, Najdroższy mój! Najważniejszy!”
„Wiem, Maleńka Moja!” – Najdroższy zaśmiał się głośno, radośnie, perliście. I podrzucił mnie w góre, wysoko, wysoko… A ja kręciłam piruety dla Niego.

SPEŁNI!

Posted on 21 września, 2018 by Monik@d0

Najdroższy mój wisiał na Krzyżu… Cierpiący był bardzo. Byłam przy Nim… Z obolałym sercem. Objęłam Go delikatnie, z czułością. I przytuliłam do siebie. I sama przylgnęłam do Maleńkiego mojego całą sobą. Sercem i duszą i ciałem… Gładzilam Jego włosy i policzek i szeptałam:
„Mój Słodki… mój Śliczny…”
Wtulona w Najdroższego mojego patrzyłam w Jego zamknięte oczy… Gładziłam włosy i szeptałam… Trwalam z Maleńkim moim. W pewnej chwili Najdroższy mój otworzył oczy i patrzył we mnie z wielką Miłością.
„Pragnę…!” – wyszeptal z trudem.
„Czego pragniesz, Najdroższy mój?!” – spytalam szybko i rozglądalam się wokół, żeby Mu to szybko dać czego pragnie.
„Ciebie pragnę!” – wyszeptal Najdroższy patrząc we z ogniem w oczach.
Położyłam głowę na SERCU Najdroższego.
„Pragnę Cie…” – nie dokończyłam. Usłyszałam huk! Najdroższy mój zaczął pękać!!! Rozłamywac się!!! Przełamywac się na pół!!! Patrzyłam na to przestraszona! Z walącym sercem!!! Najdroższy tymczasem… Nie wiem jak to opisać, więc opiszę jak widziałam. Najdroższy mój otwieral się i stawał się jakby… bramą… Tak!!! Bramą do Samego Siebie!!! Weszłam przez Te Bramę… I od razu poczułam przytulenie… Przytulenie i ogromną bliskość! Znalazłam się na SERCU Maleńkiego mojego. Otulona Miłością. Najdroższy mój pochylal się nade mną z tkliwoscia bezdenna… Nakarmil mnie Swoim Ciałem i wyszeptal:
„Uszczęśliwilas Mnie, Maleńka Moja! Pros o co chcesz, a dam Ci. Czego pragniesz?”
„Pragnę kochać Cię bardziej i bardziej dzielić z Tobą Twoją Mękę, Najdroższy mój!!!”
Posmutnialam na myśl jak bardzo cierpi mój Maleńki. Pragnęlam z Nim.
Szybko i uśmiechnełam się do Niego radośnie. Od ucha do ucha! Najpiękniej jak potrafilam.
„Spełnie Twe pragnienia, Moja Słodka!”
„Dziękuję!!!”
Wciąż uśmiechałam się do Maleńkiego mojego. A ON patrzył we mnie z zachwytem i bliskością bez granic….

  • 1
  • 2
  • 3
  • Next

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme