1W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie.2I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają”.3Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego,Filipa.4Jan bowiem upomniał go: „Nie wolno ci jej trzymać”.5Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.
6Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi.7Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi.8A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: „Daj mi – rzekła – tu na misie głowę Jana Chrzciciela!”9Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać.10Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu.11Przyniesionogłowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce.12Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.
/ Mt 14, 1-12/
————————————————————————————-
Na podstawie dzisiejszej Ewangelii chciałabym rozważyć jeszcze raz aspekt prawdy.
Co to jest prawda? – pytał Piłat Jezusa.
Klasyczna definicja prawdy mówi że prawda jest zgodnością myśli z rzeczywistością. Jest to zgodność pomiędzy tym co myślimy, mówimy i robimy.
Święty Jan Chrzciciel głosił Prawdę i dla niej oddał swoje życie. Nie tylko głosił i umarł za nią ale przede wszystkim według niej żył. Nie chciał, nie mógł na to pozwolić by jego bliźni żył w kłamstwie. Upominał Heroda. A ten go nie posłuchał. Nie przyjął prawdy, wolał żyć w kłamstwie, hipokryzji, w grzechu. Wolał zabić Jana Chrzciciela. Zagłuszyć prawdę.
W dzisiejszym świecie mówienie i życie w prawdzie jest źle widziane. Ośmieszane. Nie traktowane poważnie.
Jednak właśnie teraz w świecie kłamstwa i obłudy trzeba mówić Prawdę.
Jak dzisiaj mówić prawdę? Mówienie komuś prawdy może go zranić, skrzywdzić. Jednak ją trzeba mówić. Jak?
Po pierwsze trzeba żyć zgodnie z tym co się głosi. Jeśli się kogoś poucza, że źle robi a samemu robi to samo jest się niewiarygodnym. „Dlaczego widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku własnym nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego” /Łuk 6,36-42/.
Trzeba zacząć od siebie. Potem można pouczać innych.
Po drugie prawdę trzeba mówić z miłością. Trzeba oceniać czyn a nie człowieka. Jeśli powiemy ” to co robisz jest złe”,ocenimy czyn – jeśli: „jesteś zły ” -człowieka.
My już nie musimy jak Piłat pytać „Co to jest prawda. My wiemy, że Prawdą jest Jezus. Znamy Ewangelię.
Musimy tylko i aż chcieć ją dobrze poznać, odważnie głosić. Przede wszystkim musimy według niej żyć
Żyć w Prawdzie, bez względu na to co powiedzą inni. Odważnie.
Żyć w Bogu . Według Jego zasad.
Czy potrafimy dawać świadectwo?
Czy chcemy?