Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i wzruszony cały. Cierpiący ze mną. Tańczymy w miłości i bliskości bez granic. Oblubieniec zanurza mnie w Sobie Wciąż bardziej i głębiej… Nie rozmawiamy ani o cierpieniu, ani o tańcu. To dla nas obojga oczywiste.
Rozmawiamy o… ☺️
„Denerwujesz się, Moja słodka?” – pyta Jezus głaszcząc mój policzek. Uśmiecham się do Niego od ucha do ucha!
„Czy się denerwuję? Nie… Ale ekscytacja i entuzjazm narasta.”
Także głaszczę Jezusa po policzku i dodaję:
„A wiesz, kochany mój Jezu? Może i nawet trochę denerwuję. Ale to takie pozytywne zdenerwowanie.”
Umilowany uśmiecha się. Rozumie dokładnie o czym mówię.
„Obawiam się też trochę, że nie dam rady. Sił brakuje mi…”
„Bądź spokojna, Moja miła. W tobie drzemie Moja siła!”
Śmieję się radośnie! Jezus wierszyki dla mnie układa. Wie, że je lubię. Daję Umiłowanemu siarczystego buziaka. Tańczymy bardzo.
MOJA SIŁA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI