Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Wczoraj mnie bardzo bolało, dzisiaj też. Jak będzie mnie tak bolało na wyjeździe to nie wiem…”
„Nie martw się maleństwo Moje. Wezmę to.”
Ujmuję twarz mego Oblubieńca w dłonie i patrzę Mu w oczy z miłością.
„Weźmiesz? Ty ciągle bierzesz i łączysz ze Swoim…”
Jezus zamyka mi usta pocałunkami.
„Wezmę to.”
„Weź!”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie. I ja uśmiecham się do Niego od ucha do ucha. Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. Ciągle tańczymy!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI