Tańcząca.
Byłam w Ogrodzie Sercowym. Stałam przy studni, oparta o nią. Umiłowany stał przede mną. Obejmował mnie jak Oblubieniec Oblubienicę… Obsypywal mnie pocałunkami. I ja Jego obsypywalam. Przytulał mnie do SERCA Swego.
„Zatańczymy Perełko?”
„Tak, Ukochany!”
Umiłowany mój wziąl mnie za rękę i poprowadzil do wodospadu. Weszłam do wody. Ukochany stał na trawie.
„Poczekaj, Perło. Zaraz wracam!”
I znikł.
Stałam w wodospadzie Miłości. Woda spływała na mnie. Czułam się jakbym była w Jego pocałunkach. Cała w pocałunkach!!! Umiłowany mój zjawił się po chwili, z wielkim naręczem kwiatów. Stanął w wodzie. Uśmiechnął się do mnie promiennie.
„Dla Ukochanej Mojej!” – szepnął wręczając mi kwiaty.
„Dziękuję Umiłowany! – szepnęłam uśmiechając się do Niego – Adorujesz mnie… A to ja powinnam Ciebie Umiłowany!”
„Pozwól Mi, proszę!
Powąchałam kwiaty. Cudnie pachniały. Potem dałam je Ukochanemu, a On wstawił je do drewnianego wiaderka którym czerpaliśmy wodę.
„Potem postawimy na okno w altance!” -. zawołałam.
„Dobrze!”
Zaczęliśmy tańczyć. Wtulilam się w Najdroższego…. A Oto mi szeptal do serca;
„Kiedy oddziajesz Mi swe serce i duszę bardzo Mnie Perełko uszczęśliwiasz!”
„Pragnę!”
Ukochany patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem pełnym Miłości. Miłośc mnie ogarniała, pochłaniała otaczała, ..
Potem odpoczywałam na kwiatowej kanapie w naszej altance. Umiłowany był przy mnie. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. I obsypywal mnie pocałunkami… Tuliłam się do SERCA Jego.
„Czego pragniesz, Ukochany?” – spytałam patrząc Mu w oczy.
Patrzył we mnie z zachwytem.
„Mam To, Czego pragnę! A Ty, Perło czego pragniesz?” – spytał z czułością…
„Mam Tego, Kogo pragnę…”- szepnęłam.
Nagle… Byłam w ciemności…. Dziwnej. Ciemności, która nie byla ciemnością. W oddali zobaczyłam Umiłowanego. Szedł do mnie. Zauważyłam, że trzyma w dłoni coś połyskującego. Zbliżył się do mnie uroczysty bardzo. Wziął to coś błyszczącego i nałożył mi na palec. była to malenka, złota obrączka…
„Jesteś Mi zaślubiona, Perło!” – powiedział do mnie z MIŁOŚCIĄ.
Patrzyłam w Umiłowanego z uwielbieniem…
OBRĄCZKA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI