Byłam w Ogrodzie Sercowym w naszej altance. Z Umiłowanym moim, z Najdroższym moim byłam. Ukochany siedział na kwiatowej kanapie i tulił mnie do SERCA Swego. Patrzył we mnie promienie bardzo, czule i z wielką Miłością. Ja cała szczęśliwa, uśmiechalam się do Niego radośnie. Patrzyłam z dziękczynieniem…
Rozmyślalam. Po upadku, o którym pisałam przedwczoraj, bardzo bolało mnie serce. Bolało nie tylko dlatego że zranilam Ukochanego, ale też dlatego że siebie zranilam. I Umiłowany mój wczoraj rano obiecał że mi serce uzdrowi. I spełnil obietnicę. Kiedy? Jak? Nie wiem. Po prostu w pewnym momencie zauważyłam że już mi serce nie boli!! Poza tym doszłam do wniosku że ten upadek był mi potrzebny! Dlaczego? Żeby się po raz kolejny przekonać, że nie jestem idealna, że nie mogę sobie ufać, nie mogę sobie wierzyć. Że mogę ufać tylko Jemu, tylko Jemu, Ukochanemu wierzyć. Tylko w JEGO Miłosierdziu pokładać nadzieję. Tylko w NIM!!!
Umiłowany patrzył mi w oczy jasno i promiennie, świetliscie. Patrzyłam w Umiłowanego mojego najszczęśliwsza w Kosmosie!
Rozejrzałam się po altance.
„Ciągle mnie to dziwilo! Na zewnątrz maleńka, prosta, surowa, można by powiedzieć że brzydka i nie pociągająca. A gdy się do niej wejdzie, wewnątrz, cudo!!! Delikatne, ażurowe ściany z krzaka róży, kwiatowa kanapa, stokrotkowe poduszki i przecudny, barwny dywan z kwiatów… a miejsca tyle że można by w niej swobodnie tańczyc. No… Królewska komnata!!! Cudnie Umiłowany, to wymyśliłes!!!”- szepnęłam wpatrzona w Niego.
Ukochany uśmiechnął się tajemniczo…. Bardzo tajemniczo. Spojrzalam w Niego pytająco, zaintrygowana bardzo…
„Ta altanka… to TY jesteś, Perełko Moja. Na zewnątrz prosta, mała, dla niektórych brzydka i odpychajaca. A wewnątrz…”
„Co wewnętrz?!” – przerwalam Umiłowanemu mojemu, zdziwiona.
Umiłowany uśmiechnął się do mnie przepięknie.
„A wewnątrz Moje Królestwo!”
Zaniemówiłam w uśmiechu…
„Wystarczy wejść…” – wymamrotalam po chwili.
„Tak. Trzeba wejść do środka, żeby się przekonać!”
Umiłowany pochylal się nade mną z uśmiechem. Cały był uśmiechem. I ja uśmiechałam się do Niego w zachwycie. A moje serce rozplywalo się w JEGO Miłości…