Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do umiłowanego z trudem.
„O mój Jezuniu, śliczny Kotuniu!”
„Moja słodka!”
„Wczoraj wieczorem czułam się niepotrzebna…”
„To tylko odczucie…”
„Ale jednak odczucie…”
Jezus ujmuje moją twarz w Swe dłonie i całuje mnie słodko.
„Jesteś potrzebna! Swojej rodzinie, swoim Dzieciom! A przede wszystkim jesteś potrzebna Mnie! Jesteś niezastąpiona!”
„Nie ma ludzi niezastąpionych.”
„Są! Każdy człowiek jest niezastąpiony i każdy potrzebny. Ja ciebie potrzebuję! Więcej! Pragnę ciebie, miłości Moja. Od zawsze pragnąłem.”
Uśmiecham się do umiłowanego onieśmielona i szczęśliwa.
„Zatańcz dla Mnie, proszę.”
„Dla Ciebie zawsze, kochany mój Jezu!”
Tańczę otulona Miłością Jezusa. Tańczę bardzo! Dla umiłowanego tańczę i za moje kochane Dzieci!
Tańczę!
Autor: Maleńka
DUŻO
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały.
„Zmęczo…”
„Dużo dla Mnie robisz, to dlatego, Moja słodka.”
„Dużo?”
„Tak!”
„A co ja takiego robię?”
„Kochasz. Cierpisz.Tańczysz. Adoptujesz Dzieci. Piszesz. Malujesz. Holujesz. Jesteś ze Mną.”
Uśmiecham się do Jezusa z trudem.
„Na dobre i na złe…” – szepczę i dodaję:
„Myślę, że z tego bycia z Tobą wypływa wszystko inne.”
Jezus otula mnie Sobą… Miłością.
„Odpocznij maleńka Moja. We Mnie odpocznij.”
Odpoczywam w umiłowanym. Czerpię z Niego siły do działania.
TO MIŁOŚĆ!
Leżę w błogim półśnie… Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały. Uśmiecham się do Jezusa radośnie!
„Śliczna Moja! Piękna Moja! Jedyna Moja!” – szepcze Jezus ogniście.
„Mój kochany! Mój słodziutki! Pragnę Ciebie!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje, a ja dalej szepczę:
„Kocham Cię Jezu i pragnę cierpieć jak Ty!”
„Wybacz kochana, ale nie dasz rady.”
„Przepraaa…”
Jezus nie pozwala mi dokończyć. Zamyka moje usta pocałunkiem.
„Za co Ty Mnie przepraszasz, maleńka Moja?! Za miłość?!”
„A to nie pycha?”
„To miłość. Miłość szalona! Milość czysta!”
„Kocham Cię Jezu! Ponad siebie samą! Ponad moje cierpienie! Kocham Cię!”
„To miłość szalona!”
Tańczymy bardzo, mój Jezus i ja. Jezus otula mnie Sobą. Zatapia w Miłości. I czyni z Sobą jedno. Znikam w umiłowanym.
SERCE PRZY SERCU
„O mój Jezu kochany, potrzebuję…”
„Czego potrzebujesz to dostaniesz, maleńka Moja.”
„A kiedy?”
„Niedługo.”
„Ale ja chciałam Ci powiedzieć, że potrzebuję Ci powiedzieć, że Cię kocham!”
Jezus patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. A ja szepczę dalej:
„Potrzebuję Ci powiedzieć, że Cię kocham! Potrzebuję i pragnę! Kocham Cię, mój słodki Jezuniu! Kocham Cię! A moje serce wyrywa się do Ciebie!”
Jezus bierze w dłonie moje serce i wyjmuje z ciała. Przytula je do SERCA Swego. Serca obejmują się i przytulają do siebie nawzajem.
Tańczymy bardzo, mój śliczny Jezus i ja. Tańczymy policzek przy policzku i serce przy SERCU. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic…
NAJPIĘKNIEJSZA
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie!
„Oskarżam się przed Tobą, kochany mój Jezu. Mówię, że jestem pyszna,, chciwa, zazdrosna… A Ty mnie usprawiedliwiasz! Mówisz, że to nieprawda. Mówisz, że jestem wspaniałomyślna, pokorna, hojna i pełna miłości. To prawda?”
„Jesteś piękna! Przepiękna! Najpiękniejsza!”
Uśmiecham się do Jezusa…
„To przesa… „
Jezus nie pozwala mi dokończyć. Zamyka moje usta słodkim pocałunkiem.
„Przesadzać to mogę kwiatki! – śmieje się Jezus perliscie.
Śmieję się i ja z Nim!
Mój Oblubieniec otula mnie Sobą. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno. Znikam w umiłowanym…
NA KRZYŻU
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i zakochany cały.
„Jestem z tobą, Moja słodka.”
„Wiem, widzę, kochany mój Jezu. Ale nie nie widzę…”
„Co się dzieje, maleńka Moja? Czego nie widzisz? – pyta Jezus z troską.
„Wybacz, mój śliczny Jezuniu, ale ostatnio nie widzę Twojego działania w moim życiu… Ślepa jestem, czy co…”
Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i głaszcze mój policzek.
„Nie widzisz, najmilsza, bo…”
I od razu widzę obraz:
Dwa krzyże. Na jednym wiszę ja. A na drugim wisi mój umiłowany… Ręce i nogi przybite…
„Wiszę wraz z tobą na krzyżu, maleńka Moja.”
„Dzieku….”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem. Całuje mnie jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Tańczę w Jego pocałunkach. Razem tańczymy, na krzyżu.
SMACZNY
Leżę w błogim półśnie. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Przytula policzek do mego policzka… Uśmiecham się do Niego radośnie….Wspominam wczorajszą Komunię Świętą.
„Ale byłeś smaczny, kochany mój Jezu! Pycha! Pierwszy raz byłeś taki smaczny!”
„Pragnę!”
„Być smacznym?”
„Też. Pragnę ciebie, Moja słodka!”
„Masz mnie! Bierz mnie!”
Zamyśliłam się…
„A po południu było bardzo ciężko…”
„To było wczoraj. A dzisiaj jest dzisiaj, kochana Moja.”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
„To prawda” – szepczę z mocą. I dodaję ogniście:
„Pragnę Ciebie!”
„Masz Mnie! Bierz Mnie, maleńka Moja. Pragnę być dla ciebie smacznym!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic. Mój Jezus i ja.
UŚMIECHNIĘTE SERCE
Znów nie widzę umiłowanego mojego.
„Jezu mój kochany!”
„Jestem, maleńka Moja!
Widzę… Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Znów mi się wydawało… Sorki!”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością… Uśmiecham się do Niego, ale zaraz smutnieję.
„Smutno mi, mój słodki…”
„Wiem, najmilsza… Jestem razem z tobą w smutku i cierpieniu.”
„Wiem, mój śliczny! Wiem!”
Uśmiecham się do Jezusa… ustami. Moje serce jest smutne.
„Chciałabym, żeby się moje serce uśmiechało… ale…”
„Nie uśmiecha się?”
„No, nie…”
„Ja jestem z tobą!”
Gdy to Jezus powiedział, przypomniało mi się coś, co wywołało uśmiech na twarzy, ale i uśmiechnęło się moje serce!
„Twoje serce jest uśmiechnięte, maleńka Moja. Nawet wtedy gdy tego nie widzisz.”
„Masz rację, kochany mój Jezu! Ty uśmiechasz się w moim sercu! Bez Ciebie już bym się poddała!”
Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica. Tańczymy, a moje serce się uśmiecha.
ZE MNĄ
Leżę obolała i zmęczona bardzo. Nikogo wokół siebie nie widzę.
„Jezu mój kochany…” – szepczę z trudem.
Od razu widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
Uśmiecham się do Jezusa.
„O, jesteś mój słodki! Wydawało mi się, że Cię nie ma.”
„Ja jestem. Ja jestem z tobą, maleńka Moja.”
„Boli bardzo…”
„Gdy cię boli, myśl o Mnie, miłości Moja.”
„Wybacz kochany mój Jezu, gdy boli nie daję rady myśleć o niczym…”
„Ja będę. Ja będę myślał za ciebie.”
„Dzięku…”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem.
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja. Jestem w twoim bólu, w twym cierpieniu. Jestem z tobą w twej samotności. Jestem z tobą we wszystkim co cię spotyka.”
Jezus mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Tańczę w Jego pocałunkach.
DŁUŻNIK MIŁOŚCI
Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Tańczymy. Twarz przy twarzy, policzek przy policzku i serce przy SERCU. Oblubieniec i oblubienica.
„Uwielbiam Ciebie Jezu!”
„Ja ciebie uwielbiam, Moja słodka!”
„Ja Ciebie!”
„Ja ciebie bardziej!”
„Chyba nie będziemy się licytować kto kogo bardziej uwielbia?!”
„Nie będziemy!”-szepcze Jezus ogniście i dodaje:
„Uwielbiam cię. I jestem twoim dłużnikiem.”
„Dłużnikiem?!”
„Tak. Dłużnikiem miłości.”
„Ale….”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem. Całuje mnie całą. Tańczę w Jego pocałunkach.