Wpatrywałam się w Ukochanego… Patrzył we mnie z wielką miłością.
„Kocham Cię…” – wyszeptałam.
Potem opowiedziałam Mu o całej sytuacji, bo mnie prosił. Opowiedziałam, ze szczegółami. I ulżyło mi… Ta cała sytuacja mnie przerasta. A kiedy Mu opowiedziałam – ulżyło mi. Pomógł mi bardzo.
Prosiłam za moje Dziecko. O cud. Nie tylko wtedy prosiłam. Właściwie wciąż proszę.
„Jestem z Nim (z moim Dzieckiem). Ono tańczy dla MNIE!”
„To tańczymy we troje. Ty, Ono i ja!”
Uśmiechnął się do mnie czule.
„Ono jest w Twoich Rękach. W najlepszych!”
Patrzył we mnie…
Potem otworzyłam Biblię i przeczytałam:
” Na duchu nie upadajcie ani się nie bójcie na wieść o tym, co słyszy się w kraju, to bowiem słyszy się tego roku, a co innego rok następny niesie. Tymczasem w kraju przemoc panuje i władca na władcę uderza. (47) Dlatego oto nadchodzą dni, kiedy ukarzę Babilonu bożków. Kraj jego cały hańbą się okryje i będzie w nim pełno pobitych i poległych. (48) Niebo i ziemia, i wszystko co na nich, radują się z tego, co spotkało Babilon, bo niszczyciele nadciągają z północy wyrocznia Pana. (49) Babilon paść musi z powodu Izraela poległych, tak jak polegli całego kraju zginęli z powodu Babilonu. (50) Wy, którzyście zdołali uniknąć ich miecza, uciekajcie, nie zatrzymujcie się nigdzie! Będąc daleko, też myślcie o Panu, a Jeruzalem w sercach swoich noście! (51) Wstydzić się teraz musimy, bośmy zniewagę słyszeli. Purpura wstydu okrywa nam twarze, bo oto cudzoziemcy weszli i wtargnęli do świętości Przybytku Pańskiego. (52) Dlatego popatrzcie, oto dni nadchodzą wyrocznia Pana gdy ześlę karę na wszystkie ich bóstwa, a w całym kraju zaczną jęczeć pobici. (53) Choćby się Babilon pod niebiosa wynosił i nie dopuszczał nikogo na swe wysokości, to gdy Ja dam znak, niszczyciele nań spadną wyrocznia Pana. (54) Lecz oto krzyk przejmujący słychać z Babilonu, o nieszczęściu wielkim mówią już w Chaldei. (55) To Pan dokonuje zniszczenia Babilonu i sprawia, że powoli milkną w nim wszelkie krzyki, a słychać fale huczące i wody, daleko sięga ich łoskot. (56) Tak, już niszczyciel na Babilon rusza. Wszyscy jego wojownicy pojmani będą i połamane będą ich łuki. Bo Pan nasz jest Bogiem odpłaty i każdemu odda według jego czynów. (57) Babilońskich książąt i mędrców, urzędników, przełożonych i wojowników upoję, tak iż w sen wieczny zapadną i nigdy się już nie obudzą wyrocznia Króla, a Pan Zastępów jest Jego Imię.”
/Jer, 51. 46-58/
Kilka słów o obrazku. Robiłam go baaardzo długo. Nie chciało mi wyjść. Ale po wielu próbach i błędach jest w miarę tak jak chciałam. Ukochany mi pomógł. Obiecał, że pomoże i pomógł 🙂 . Wciąż mi pomaga.