Wisimy na krzyżu. Mój Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica.
„Kochany mój Jezu, daj mi pić. Proszę!”
Jezus natychmiast przykłada moje usta do Rany SERCOWEJ i daje mi pić. I piję. Piję Napój Życia i Miłości. Piję ile chcę. Piję aż zaspokajam pragnienie.
„Pragnę. Daj Mi, maleńka Moja!”
„Czego pragniesz, mój słodki Jezuniu?! Miłości?! Mojej miłości pragniesz?!”
Zaczynam całować umiłowanego mojego. Całuję Go siarczyście. Całuję jak oblubienica całuje swego Oblubieńca. Słodko, ogniście i namiętnie. Całuję Jego Rany ze czcią i namaszczeniem wielkim. Z nabożeństwem całuję. A całując tańczę. Tańczę lekko, leciutko i zwiewnie. Tańczę cała!
„Napoiłaś Mnie swoją miłością i tańcem, Moja słodka!”
Autor: Maleńka
JEDNO Z UMIŁOWANYM
Wisimy na krzyżu. Mój Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica. Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, namiętnie i czule. Potem całuje moje obolałe i zmęczone ciało. Pocałunek przy pocałunku. Pocałunek przy pocałunku. Obsypuje pocałunkami jak deszczem. Całuje ze czcią i nabożeństwem. Zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno. Leżę na SERCU umiłowanym. Nagle widzę, że SERCE Jezusa jest niezmiernie smutne i bardzo cierpi…
Moje serce natychmiast zanurza się w smutku i boleści. Jestem jedno z umiłowanym moim. Całuję SERCE Najdroższe. Z namaszczeniem.
RÓB CO CHCESZ!
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„O, mój Jezu!”
„Odpocznij, maleńka Moja. Odpocznij.”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Ale ja nie chcę odpoczywać.”
„A co chcesz? Rób więc co chcesz.”
„To chcę!”
Zbliżam twarz do twarzy Jezusa i całuję Go siarczyście. Całuję z czułością i miłością.
„Kochana Moja!”
Jezus odwzajemnia pocałunki. Całujemy się namiętnie i słodko. Oblubieniec i oblubienica. Mój Jezus i ja. Całujemy się i tańczymy bardzo. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
DAJE MI SERCE
Wisimy na krzyżu. Mój Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica. Wyjmuję z ciała moje serce i kładę je przy SERCU umiłowanego. Serca obejmują się i przytulają do siebie nawzajem. I już nie widzę dwóch serc, ale jedno wielkie serce. Jezus wkłada to wielkie serce do mojego ciała.
„Zaraz, zaraz! Tam też było Twoje SERCE, kochany mój Jezu!”
„Oddasz Mi jak wezmę cię na rączki.”
„A Ty? Jak wytrzymasz bez SERCA?!”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością, pobłażliwie. A ja uświadamiam sobie, że to jest tylko obraz. Tylko i aż!
„Pragnę dzielić się z Moimi dziećmi SERCEM Moim. Pragnę rozdawać im Moją miłość. Ale nie każdy chce ją przyjąć.”
„Ja chcę!”
„Dlatego ci daję, kochana Moja!”
„Dziękuję!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
ODPOCZYWAMY TAŃCZĄC
Wisimy na krzyżu. Mój umiłowany Jezus i ja. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście.
„Cierpisz bardzo, Moja słodka.”
„Nieee… Teraz trochę mniej. Zmęczona jestem.”
„Odpocznij. We Mnie odpocznij.”
Jezus kładzie mnie na SERCU Swoim. Odpoczywam…
Wtem słyszę jęk umiłowanego.
„Ale ja nie chcę odpoczywać gdy Cię boli!”
„Nie, nie, maleńka Moja! Zmęczony jestem.”
„Odpocznij, kochany mój Jezu. We mnie odpocznij.”
Jezus kładzie głowę na sercu moim.
Odpoczywamy tańcząc.
UWIELBIAM!
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Uwielbiam Ciebie, Jezu!”
„Uwielbiam cię, Moniko!”
„Uwielbiam Twoje Imię
Uwielbiam Twoje serce
Uwielbiam święte rany
Zadane w krwawej męce
Uwielbiam Twoją drogę
I z krzyża siedem słów
Sławię Twoją miłość
O Zbawco mój.”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością.
„Ja także uwielbiam twoje imię. Uwielbiam twoje serce. Uwielbiam twój taniec. A nade wszystko wysławiam twoją miłość, maleńka Moja!”
„Dzięku…”
Jezus przerywa mi gwałtownie!
„To Ja ci dziękuję, Moja słodka! To Ja!”
Umiłowany mój zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Namiętnie, ogniście i słodko…
NA KRZYŻU
Leżę w objęciach Jezusa obolała bardzo i bardzo zmęczona. Bez sił prawie. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„O Jezu…”
„Odpocznij jeszcze maleńka Moja!”
Jezus wtula mnie w Siebie. Bardziej i głębiej. Odpoczywam w umiłowanym…
„Odpoczęłaś troszkę, Moja słodka?”
„Nie za bardzo. Ale nic to. Tańczę dla Ciebie, kochany mój Jezu.”
„Wisisz ze Mną na Krzyżu.”
„Tak!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
W SOBIE
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Jakaś ty piękna, Moniko! Najpiękniejsza!”
„Najpiękniejsza to jest Miriam!”
„Ty zaraz po niej!”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie. Przypominam sobie pewne wczorajsze zdarzenie.
„Rozpieszczasz mnie, kochany mój Jezu! Rozpuszczasz mnie!”
„A kto Mi zabroni?”
„No, nikt!”
„Pragnę ciebie rozpieszczać. I rozpuszczać. W Sobie.”
ODPOCZNIJ!
Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Jezus tuli mnie do SERCA i w tańcu prowadzi. Patrzy we z lubością. Nagle jakby słabnie i opada na mnie. Obejmuję mojego Oblubieńca z czułością.
„Zmęczony jesteś, kochany mój Jezu! Odpocznij we mnie.”
„Cierpisz bardzo, Moja słodka!”
„To prawda. Ale Ty odpocznij!”
„Ja chcę z tobą!”
„Jesteś ze mną! Zawsze. Odpocznij, kochany! Proszę!”
„Dziękuję, najmilsza Moja!”
Jezus kładzie głowę na sercu moim. Ja głaszczę Jego włosy z miłością…
IDENTYCZNE PRAGNIENIA
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„O mój Jezu!”
„Tak, najmilsza Moja?”
„Nic. Pragnęłam tylko usłyszeć Twój głos, mój słodki Jezuniu!”
„Moja słodka Moniczko!
„Tak, słucham, kochany?”
„Pragnąłem tylko usłyszeć twój głos, maleńka Moja!”
„Mamy podobne pragnienia.”
„Identyczne!”
„Tak!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.