Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Leżę z zamkniętymi oczami. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zbliża twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje słodko, ogniście i czule…
„Mój śliczny Jezuniu!”
„Najmilsza Moja!”
Jezus kładzie głowę na sercu moim.
„Tu Mi jest najlepiej!”
„Mój słodziutki! Mój Malutki! Mój milutki!” – śpiewa moje serce.
„Jedyna Moja! Odpocznij we Mnie!”
Odpoczywam w umiłowanym. Taniec jest moim odpoczynkiem, a odpoczynek tańcem.
Jesteśmy na łące. Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Autor: Maleńka
CIEMNA DOLINA
Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Jezus tuli mnie do SERCA i w tańcu prowadzi. Patrzy we mnie głęboko. Rozmyślam chwilę o moim cierpieniu. Potem patrzę w Jezusa i szepczę z mocą:
„Idę teraz ciemną doliną. Ale Ty jesteś ze mną, kochany mój Jezu. Jesteś moim Światłem. Moją lampą jesteś.”
„Ja ciebie niosę przez tę dolinę, maleńka Moja.”
„Niesiesz mnie? A nie jest Ci ciężko mnie dźwigać?”
„Nie, miłości Moja. Jesteś słodkim ciężarem.”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
Przez chwilę myślę o przyszłości.
„Pozwól, że Ja to wszystko poukładam, maleńka Moja.”
„Poukładaj, mój słodki Jezuniu!”
Tańczymy bardzo w miłości bez granic.
NALEŻĘ DO JEZUSA
Leżę w objęciach umiłowanego Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Dotykam dłonią Jego policzek i głaszczę go z czułością. Jezus ujmuje moją dłoń w Swe dłonie i całuje ją z namaszczeniem.
„Nie całuj mnie po rękach, kochany. Proszę…”
„A gdzie mogę?”
„Tu!”- pokazuję moje usta.
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Potem kładzie głowę na sercu moim. Wchodzi we mnie.
„Należę do Ciebie!” – szepczę z mocą.
„Właśnie! Należysz do Mnie. Więc mogę cię całować gdzie chcę!”
„No… tak!” – uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
Jezus ujmuje moje napięte, pokręcone ręce i całuje je ze czczcią i nabożeństwem… Tańczymy bardzo w miłości bez granic!
WDZIĘCZNOŚĆ
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z lubością.
„Wyspałaś się, odpoczęłaś troszkę, maleńka Moja?” – pyta Jezus z troską.
„Tak, dziękuję kochany mój Jezu. Dobrze, że chociaż w nocy mogę odpocząć…”
Uśmiecham się do Jezusa z czułością. Rozmyślam…
„Wczoraj usłyszalam od jednego z moich Duchowych Synów: 'zawsze mogę na tobie polegać!’ i `dobrze, że jesteś!'”
„Opowiedz dlaczego tak powiedział.”
„Prosił o modlitwę za swojego chorego kolegę. Powiedziałam, że dobrze, że będę się modlić. Od razu go adoptowałam. I wtedy usłyszalam właśnie te słowa.”
Patrzę Jezusowi głęboko w oczy.
„Człowiek potrzebuje czasem takie coś usłyszeć…” – przerywam gwałtownie i zaraz dodaję:
„To Ty! To Ty powiedziałeś przez mojego Synka!”
„Chciałem ci podziękować za to co robisz, Moja słodka!”
„Ja to robię, adoptuję Dzieci, żeby Ci się odwdzięczyć za to co dla mnie robisz, mój Jezu kochany. Żeby Ci podziękować.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Tańczymy w miłości bez granic!
ADORACJA
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Kochany mój…”
„Ciii… Ciii, maleńka Moja. Odpocznij. We Mnie odpocznij.”
Odpoczywam w umiłowanym.
Jestem w kościele. Klęczę przed Najświętszym Sakramentem. Nagle Hostia wychodzi z monstrancji. Zbliża się do mnie i wchodzi we mnie.
„Ja jestem z tobą, Moniko. Jestem w tobie. Ty jesteś Moim Niebem. Moim szczęściem jesteś.”
„A Ty moim!”
„Moja słodka! Kochana! Jedyna!”
„Mój Maleńki! Najmilszy! Najdroższy!”
„Uwielbiam cię, Moniko!”
„Uwielbiam Cię Jezu!”
Tańczymy bardzo w miłości bez granic! Mój Jezus i ja.
PRAGNIENIA
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Patrzę w mojego Oblubieńca zakochana i zachwycona cała.
„Opalasz się w Moim spojrzeniu, maleńka Moja.”
„Tak. Żyję w blasku Twojego spojrzenia, kochany mój Jezu.”
„Żyjesz we Mnie. W SERCU Moim. A Ja cierpię w tobie.”
Po chwili Jezus dodaje:
„Dziś twe Święto, Dzień Chorych. Czego sobie życzysz?”
„Pragnę by moje Duchowe Dzieci były blisko Ciebie. Bliżej niż ja. By żyły w blasku Twojego spojrzenia. W Tobie, w SERCU Twoim.”
„Kochana Moja! Nie myślisz o sobie, ale o dzieciach swoich!”
„A o kim mam myśleć? Kocham je i pragnę dla nich jak najlepiej.”
„Kochana Moja!”
Jezus składa na mych ustach słodki pocałunek. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic!
W POCAŁUNKACH JEZUSA
Leżę w objęciach umiłowanego Jezusa tańcząca bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę Oblubieńca mojego. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością, tuli do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Odpocznij maleńka Moja. We Mnie odpocznij.”
Zbliżam twarz do Jego twarzy całuję siarczyście. Jezus odwzajemnia pocałunki. Całujemy się słodko. Jezus mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Obsypuje pocałunkami jak deszczem. Odpoczywam w Jego pocałunkach. Tańczę w Jego pocałunkach. Żyję w Jego pocałunkach… W pocałunkach Jezusa.
JAK UFAM TAK MAM
Tańczymy bardzo. Mój Jezus i ja. Jezus trzyma mnie w objęciach i w tańcu prowadzi. Tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście.
„Ufasz Mi, Moniko?”
„Ufam Tobie, mój Jezu!”
„Jak Mi ufasz, tak Mnie masz.”
„Mam Ciebie bardzo blisko. Najbliżej. Jesteś Moją Siłą, Opoką i Twierdzą. Pomagasz mi w trudach i przeciwnościach. Pomagasz mi w przechodzeniu przez ból i cierpienie. Jesteś moim światem w ciemności. Radością w smutku. Jesteś moim szczęściem!”
„Jak ufasz, tak masz, maleńka Moja.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
WOLA JEZUSA
„Wszystko co dzieje się w twoim życiu, maleńka Moja, jest Moją Wolą.”
„Cieszę się, kochany mój Jezu! Dziękuję Ci.”
Dotykam moich chorych jelit.
„A to też jest Twoją Wolą?”
„Też. Nieste…”
Przerywam Jezusowi gwałtownie!
„Cieszę się! Dziękuję Ci, mój słodki Jezuniu!”
I dodaję z mocą:
„Uwielbiam Ciebie i Twoją świętą Wolę!”
Jezus wzrusza się ogromnie!
„Moja słodka! Kochana Moja! Przepiękna Moja!”
Umiłowany mój zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Potem całuje moje chore jelita. Tańczę w Jego pocałunkach!
UŚMIECH BOGA
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Jaki piękny masz uśmiech, Moniko!”
„Dziękuję. Mówiłeś mi to wiele razy. Mam go po Tobie!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Ty Jezu jesteś Bogiem uśmiechniętym. Bóg jest Bogiem uśmiechniętym. Trójca Święta uśmiechnięta! Nawet się rymuje.
Kiedy Ty chodziłeś po ziemi dużo się uśmiechałeś. Uśmiechałeś się do Miriam i Józefa. Uśmiechałeś się do Swoich uczniów. Uśmiechałeś się do dzieci. Prawda?”
„Prawda, maleńka Moja! „
„Uśmiechaj się nade mną i nad moimi Dziećmi. Proszę!”
„Uśmiecham się, Moniko kochana.”
Uśmiecham się do umiłowanego od ucha do ucha. On całuje mój uśmiech. Tańczę dla Niego w miłości.