Tańczymy bardzo! Mój umiłowany Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica.
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja Moniczko. W twym bólu i cierpieniu. Jestem z tobą w twoim opuszczeniu. W samotności twojej jestem. Jestem w twym niezrozumieniu przez innych. Jestem w twoim smutku i radości. W twym szczęściu i nieszczęściu jestem. Jestem z tobą zawsze!”
„A ja z Tobą!”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością.
„A ty ze Mną!”
Autor: Maleńka
NA CAŁEGO!
„Bardzo lubię kazania ks Piotra Celejewskiego, wikarego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Kazania ks proboszcza też warto słuchać. Mądry człowiek.”
„Obaj wylewają do twego serca Moje słowa.”
„Tak! Bardzo lubię ich słuchać. Ale dość o mnie! Porozmawiajmy o Tobie, mój Jezu kochany!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Mówmy o tobie, maleńka Moja. Rozmawiając o tobie, rozmawiamy o Mnie.”
Przypomniała mi się cudna pieśń:
„Zaprowadź mnie tam skąd powrotu nie ma.
Gdzie ustaje wiara, spełnia się nadzieja.
Gdzie światłością pachnie każdy skrawek nieba,
bo ją na swój obraz Miłość wylewa.”
„Już nie mogę się doczekać, mój słodki Jezuniu!”
„Doczekasz się, doczekasz!”
„Będę działać w życiu moich Duchowych Dzieci!”
„Już działasz. A będziesz działać na całego!”
„Na całego!”
PO BOŻEMU
„Wiesz mój Jezu kochany? To, czego doświadczam po ludzku można nazwać horrorem (wczoraj znowu nie zdążyłam do toalety…). A po Bożemu, po Twojemu, po prostu tańczę!”
Jezus patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Podziwiam cię, Moniko!”
„To ja Cię podziwiam gdy idziesz na Golgotę. I pragnę Cię naśladować. Staram się… Iść po Twoich śladach.”
Jezus ma w oczach łzy…
„Jestem z ciebie bardzo dumny, maleńka Moja! Bardzo!”
Umiłowany zbliża Swą twarz do mojej twarzy. Widzę w Jego oczach zachwyt i łzy. Całuję Jego łzy… Tańczymy w intymności i bliskości bez granic.
ROZPŁYWAM SIĘ…
Jezus patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś. Daje mi pokój, radość i nadzieję. Spojrzenie umiłowanego…
„Maleńka Moja! Jedyna Moja!”- szepcze Jezus z czułością.
Chcę odpowiedzieć, ale nie mam siły. Serce moje odpowiada:
„Kochany mój! Umiłowany mój!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy. Całuje mnie. Odpowiadam na pocałunki umiłowanego siarczystymi pocałunkami. Całujemy się. Namiętnie, ogniście i słodko. Oblubieniec i oblubienica. Mój Jezus i ja. Jezus dotyka mego serca. Zbliża twarz do niego. Całuje je ze czczcią i namaszczeniem wielkim.
„Uwielbiam serce twoje, Moniko!”
„Ono Cię uwielbia i pragnie, mój słodki Jezuniu!”
Rozpływam się w umiłowanym moim…
ZASZCZYT
„Cierpisz bardzo, Moja słodka.”
„Nie… Tylko głowa mnie bardzo boli i noga i kręgosłup.”
„Dlatego mówię, że cierpisz bardzo.”
„Tak… Ale to za moje Dzieci. Za moje kochane Dzieciątka.”
„Wisisz wraz ze Mną na Krzyżu, jedyna Moja!”
„To dla mnie zaszczyt! Wielki zaszczyt, kochany mój Jezu!”
Jezus mój umiłowany kładzie głowę na sercu moim. Głaszczę Jego włosy i policzek… Głaszczę z czułością. Tańczymy bardzo, bardzo.
CAŁA W JEZUSIE
„Pragnę Ciebie, mój słodki Jezuniu!”
„Pragnę ciebie, Moja śliczna Moniczko!”
Jezus wchodzi we mnie. Jego Miłość ogarnia mnie i przygarnia. Wypełnia i przepełnia. Przytula i otula. Tańczymy bardzo, bardzo w miłości i intymności bez granic. Cała w umiłowanym…
BARDZIEJ
„Uwielbiam cię, Moniko!”
„To ja Cię uwielbiam, kochany mój Jezu!
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Chyba nie będziemy się licytować kto kogo bardziej?”
„Nie będziemy. Bo ja Ciebie bardziej!”
Jezus zaczyna się śmiać! Śmieje się perliscie! W Jego śmiechu nie widać chęci upokorzenia, ani poniżenia. Tylko czysta radość!
„Uwielbiam twoje poczucie humoru, twoje żarty, maleńka Moja!”
„Ale ja teraz nie żartuję. Mówię całkowicie poważnie!”
Jezus patrzy we mnie ogniście!
„Bardziej!”
„Bardziej!
BĄDŹ WOLA TWOJA
„Wypowiedziałaś wczoraj swe pragnienie, maleńka Moja.”
„Tak, szczere i głębokie.”
„Wybacz, miłości Moja, ale niestety nie mogę go spełnić. Nie jest zgodne z wolą Moją.”
„Spoko!”
Jezus patrzy we mnie głęboko.
„I nie jesteś na Mnie zła?”
„Skąd! 50 lat żyłam bez tego to i dożyję do końca. Myślałam tylko, że to nam pomoże. Jeśli nie to ok. Bądź wola Twoja!”
„Moja słodka! Moja kochana!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko…
„Ja jestem z tobą! Jestem z wami!”
NAŚLADUJĘ
„Co mogę dla ciebie, maleńka Moja?”
„Daj mi buzi, kochany mój Jezu!”
„Naśladujesz Mnie!”
„Tylko Ty Jezu jesteś wart, żeby Cię naśladować! Tylko Ciebie pragnę naśladować!”
„Naśladujesz Mnie także w dzwiganiu krzyża.”
„Staram się. Staram się iść po Twoich śladach. Nie wiem czy mi wychodzi, ale się staram…”
„Naśladujesz Mnie, Moniko!”
Jezus patrzy mi w oczy głęboko. Zbliża twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko.
W MIŁOŚCI
„Jakaś ty piękna, Moniko! Przepiękna!”
„Tylko dzięki Tobie, mój Jezu kochany! Ty mnie upiększasz!”
„Tak. Upiększa cię Moja miłość, dobroć czułość. Ale Upiększa cię też Moja Męka, cierpienie.”
„Męka i cierpienie?!”
„Nie ma miłości bez cierpienia. Jeśli kochasz – cierpisz. Jak Ja.”
Jezus patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Tańczymy bardzo, bardzo w miłości. W wielkiej miłości!