„Wiesz mój Jezu kochany? To, czego doświadczam po ludzku można nazwać horrorem (wczoraj znowu nie zdążyłam do toalety…). A po Bożemu, po Twojemu, po prostu tańczę!”
Jezus patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Podziwiam cię, Moniko!”
„To ja Cię podziwiam gdy idziesz na Golgotę. I pragnę Cię naśladować. Staram się… Iść po Twoich śladach.”
Jezus ma w oczach łzy…
„Jestem z ciebie bardzo dumny, maleńka Moja! Bardzo!”
Umiłowany zbliża Swą twarz do mojej twarzy. Widzę w Jego oczach zachwyt i łzy. Całuję Jego łzy… Tańczymy w intymności i bliskości bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI