„Wszystko mnie boli… Ale nic to, oddaję to Tobie, mój Jezu kochany!”
„A Ja przyjmuję, Moja słodka.”
„Uwielbiam Cię! I to uwielbienie i miłość Tobie też oddaję. Kochaj we mnie i przeze mnie.”
„Kocham i będę kochał!”
Nasze serca obejmują się i przytulają do siebie nawzajem. Biją w jednym rytmie:
„Kocham ciebie! Kocham Ciebie!”
Tańczymy bardzo w intymności i bliskości bez granic.
Autor: Maleńka
DUMNY
„Jesteś dzielna, Moniko w oddawaniu Mi całej siebie i wszystkiego co masz!”
„Ja? Dzielna?”
„Tak. Bardzo dzielna! Jestem z ciebie bardzo dumny!”
PRZYJMUJE
„Zabierasz mi wszystko po kolei, kochany mój Jezu.”
„Nie. Oddajesz Mi wszystko, maleńka Moja Moniczko!”
„To prawda. Oddaję.”
„A Ja przyjmuję!”
„Dziękuję mój Jezu kochany!”
ROZMOWA W ŚWIATŁOŚCI
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Światłość, która jest wokół mnie nie przeszkadza mi, nie razi. Przeciwnie, daje pokój, radość i ukojenie.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany mój Jezu?”
„Tańczysz dla Mnie, maleńka Moja Moniczko. To wystarczy.”
„Ale ja pragnę…”
„Daj Mi…”
Zanim umiłowany dokończyć daję Mu siarczystego buziaka.
„Czytasz w Moich myślach, Moja słodka!”
„Nie. Po prostu Cię znam!”
„Jeszcze do niedawna twierdziłaś, że Mnie nie znasz!”
„A teraz Cię znam. To źle?”
„Bardzo dobrze, Moja śliczna. Bardzo dobrze!”
„I będę Cię poznawać całą wieczność. To fascynujące!”
„Moja piękna! Moja jedyna! Uwielbiam cię!”
„A kimże ja jestem…”
„Moją rozkoszą! Moją córeczką! Moim szczęściem, radością i ukojeniem! Niemowlęciem Moim! Dzieciątkiem Moim jesteś!”
Całujemy się, mój słodki Jezus i ja…
PYTANIA I ODPOWIEDZI
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. W Światłości wielkiej leżę…
„Ale mi tu dobrze… Odpoczywam…”-szepczę z mocą.
„Krzyż dźwigasz coraz cięższy, maleńka Moja. A we Mnie odpoczywasz.”
„A dlaczego…” – urywam w połowie bo ogarnia mnie wstyd.
„Dlaczego krzyż coraz cięższy dźwigasz? – kończy moje pytanie Jezus. I od razu odpowiada:
„Bo Ja tak miałem!”
Gdy słyszę tę odpowiedź umiłowanego przychodzi mi pewna myśl do głowy. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie! Od ucha do ucha!
Potem zarzucam Jezusowi ręce na szyję i daję Mu siarczystego buziaka.
„Ty nigdy mnie nie poniżysz, nie upokorzysz! Uwielbiam Ciebie Jezu!”
„A dlaczego miałbym cię upokarzać i poniżać, miłości Moja?! Dlatego, że pytasz? Pytaj. Pytania są rzeczą ludzką, odpowiedzi rzeczą Boską.”
„Gdy usłyszalam Twoją odpowiedź o krzyżu, przyszło mi na myśl, że już blisko jest czas gdy pójdę do Ciebie na rączki. Prawda, mój słodki Jezuniu?”
Jezus nie odpowiada na moje pytanie.
Zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko.
„Na niektóre pytania i ty znasz odpowiedź, Moniko kochana.”
Odpoczywam tańcząc w umiłowanym moim…
SPECJALNIE DLA MNIE
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały…
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany mój Jezu?”
„Cierpisz dla Mnie, maleńka Moja. To wystarczy.”
„Ale ja chcę dać Ci coś, co będzie mnie kosztowało.”
„Cierpienie cię nie kosztuje?”
„Kosztuje, ale…”
Jezus przerywa mi gwałtownie!
„Daj Mi buzi!”
Zbliżam twarz do twarzy Jezusa i całuję Go siarczyście.
Nagle jestem w Światłości wielkiej! Bardzo ciepłej i cichej i przyjaznej bardzo. Na sercu jest mi rozkosznie i błogo. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie ogniście.
” Gdzie jesteśmy, kochany mój Jezu?”
„W Komnacie Mego SERCA. Specjalnie dla ciebie ją przygotowałem, miłości Moja. Specjalnie dla ciebie!”
„Dziękuję mój słodki Jezuniu!”
Całujemy się ogniście i słodko. I tańczymy bardzo w Światłości i bliskości bez granic!
NIE ZOSTAWIĘ
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś. I ja patrzę głęboko w oczy Jezusowi. W Jego oczach widzę miłość, dobroć, łagodność, czułość. Widzę też samotność, opuszczenie… Dotykam dłonią policzek Jezusa i głaszczę go z czułością.
„Jestem z Tobą, mój słodki Jezu! Jestem z Tobą!” – szepczę z mocą. I dodaję:
„I nie zamierzam się stąd ruszać! Nie zostawię Cię!”
Smutnieję, bo przypominam sobie, że już to słyszałam. Piotr zapewniał Jezusa, że Go nie zostawi, nie opuści, a zaraz potem się Go zaparł….
„Pomóż mi proszę, kochany, by tak się stało! Żebym była z Tobą, żebym Cię nie zostawiła…”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Nie martw się, maleńka Moja. Twoja relacja ze Mną jest inna niż Piotra ze Mną w tamtym momencie. Ty zapuściłaś we Mnie korzenie. I już nic cię stąd nie wyrwie.”
Wyjmuję serce z ciała i daję je Jezusowi. Umiłowany na jego widok rozczula się i rozrzewnia cały. Bierze serce w Swoje dłonie i je całuje. Całuje słodko i namiętnie. Ze czcią i namaszczeniem. Potem wkłada je do SERCA Swego.
Tańczymy bardzo w intymności i bliskości bez granic.
NIEBO
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Ogniście. I ja patrzę w mojego Oblubieńca ogniście.
„Wiesz mój Jezu kochany? Zawsze myślałam, że dzisiaj w Niebie wszyscy Święci mają bal. Teraz myślę, że bal tam jest zawsze!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie!
„Mam dla ciebie niespodziankę, Moniko!”
Nagle znajduję się w Światłości wielkiej! Bardzo ciepłej i cichej i przyjaznej bardzo. Z niej wyłaniają się trzy osoby. Troje dzieci. Najstarszy chłopiec i dwie dziewczynki. Jedna starsza, druga młodsza. Trzymają się za ręce.
„Cześć ciociu!” – mówi środkowa dziewczynka i uśmiecha się do mnie promiennie.
„A kim wy jesteś…?! Agatka?!!”
„Tak! A to jest Janek i Tosia!”
„Janek i Tosia… Witajcie!!!”
Uścisnęliśmy się wszyscy! Radości nie ma końca!
To są dzieci mojego rodzeństwa, które zmarły przed narodzeniem. Nigdy wcześniej ich nie widziałam.
„Jesteście Tu szczęśliwi? Dobrze wam tu?” – wypytuję z troską.
„Bardzo dobrze! Jesteśmy bardzo szczęśliwi! Najszczęśliwsi!”
„A Tu płynie czas? Urośliście!”
„Jesteśmy czystymi duchami. Przybrano nas w ciała ze względu na ciebie!”
„Ahaaa… A gdzie jesteście? Przy Jezusie?”
„Ja jestem przy MAMIE i TACIE i Jezusie!”
„Ja jestem przy TACIE, MAMIE i Jezusie!”
„Ja przy Jezusie, TACIE i MAMIE!”
„Super! Bardzo się cieszę!”
„Wybacz ciociu, ale musimy już iść.”
„Dobrze. Opiekujcie się waszym ziemskim rodzeństwem i… nami!”
„Dobrze ciociu! Obiecujemy!”
Dzieci znikają, a ja leżę w objęciach umiłowanego Jezusa. Uśmiecham się do Niego od ucha do ucha!
„Dziękuję mój Jezu kochany! Cudna niespodzianka!”
„Dla ciebie wszystko, kochana Moja. Dla ciebie wszystko!”
CHWALĘ PRZEZ SEN
Jezus trzyma mnie w objęciach i tuli do SERCA. Patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś! Jestem cała w spojrzeniu Oblubieńca. Cała nim prześwietlona. Cała jaśniejąca. Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka.
„Mój kochany! Mój słodziutki!”
„Znów przez sen Mi śpiewałaś, maleńka Moja!”
„Tak? A co? Nie pamiętam…”
„Najważniejsze, że śpiewałaś, Moja śliczna!”
Patrzę umiłowanemu w oczy. I wtedy przypominam sobie co śpiewałam…
„Boże w dobroci nigdy nie przebrany
Żadnym językiem, niewypowiedziany
Ty jesteś godzien
Ty jesteś godzien
Wszelakiej miłości
Poszanowania
Poszanowania
Chwały, uczciwości
Ciebie czczę, pragnę i ważę samego
Nad wszystkie dobra, Tyś u serca mego
Najwyższe dobro
Najwyższe dobro
Tyś w najwyższej cenie
Sam jeden u mnie
Sam jeden u mnie
Nad wszystko stworzenie.”
„Nawet przez sen Mnie chwalisz, Moniko kochana!”
„Cieszę się, że mogę Cię chwalić!”
Jezus kładzie głowę na sercu moim. Głaszczę delikatnie Jego policzek i włosy…
DLA MNIE WSZYSTKO
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. I ja patrzę w mojego Oblubieńca ogniście podsuwam dłoń pod Jego głowę i przysuwam twarz Jezusa do mojej twarzy. Całuję umiłowanego mojego. Jezus odwzajemnia pocałunki. Całujemy się namiętnie, ogniście i słodko. Oblubieniec i oblubienica. Widzę obraz: Oprawcy chcą mnie ukrzyżować. Kładą mnie na krzyżu i już mają przybijać moje ręce i nogi do krzyża. Nagle przybywa mój Odkupiciel! Odsuwa oprawców! Pomaga mi wstać z krzyża. Sam się na nim kładzie!
„Ona jest niewinną! Biorę jej winy na Siebie! Mnie ukrzyżujcie!”
Obraz znika. Całujemy się, a nasze serca rozmawiają:
„Poszedłeś za mnie na Krzyż! To ja powinnam na tym krzyżu wisieć! Ty poszedłeś za mnie!”
„Dla ciebie wszystko, maleńka Moja!”
„Uwielbiam Cię! Pragnę!”
„I Ja cię uwielbiam. Pragnę cię! Pragnąłem od założenia świata!”
Całujemy się namiętnie, ogniście i słodko… A całując się tańczymy w bliskości i intymności bez granic!