Patrzył we mnie, mój Umiłowany. Czule, tkliwie, słodko… Zmęczony, cierpiący. I ja patrzyłam. Zmęczona i cierpiąca.
Tak, tańczyliśmy razem w nocy. Siedział obok mnie w nocy, na łóżku. I teraz też tańczyliśmy.
Ale nie rozmawialiśmy o cierpieniu, ani o tańcu. To było naturalne, normalne. Przecież dziś piątek.
Więc wpatrywałam się w Ukochanego. I On patrzył.
Uśmiechałam się do Niego.
Patrzył promiennie.
„Dobrze Mi z Tobą, Promyczku”.
„I mi z Tobą bardzo dobrze, Ukochany. Bardzo dobrze! Bardzo!”
Uśmiechał się do mnie…
„Jesteś Moja?” – wciąż się uśmiechał. Znał odpowiedź.
„Twoja! Całkowicie!”
„Jesteś Mój?” – uśmiechałam się. Znałam odpowiedź.
„Jestem, Perełko!”
I tak trwaliśmy we wspólnym uśmiechu, cierpieniu i tańcu.
Piękna modlitwa:
Modlitwa Hioba
Panie naucz mnie milczeć
naucz milczeć mój język
i moje wargi
Naucz milczeć moje serce
Naucz mnie nie odpowiadać
na źle postawione pytania
i fałszywe oskarżenia
Naucz mnie milczeć
nawet kiedy mówię
Naucz mnie milczeć
kiedy chcę krzyczeć
kiedy milczenie boli
Naucz mnie nie skarżyć się
nie mówić o zmienności życia
jak ciężkie ono
jak mało w nim wszelkiego sensu
Naucz mnie sensu milczenia
i milczenia sensu
Naucz mnie abym i w śmierci milczał
bo są tacy których śmierć
krzyczy zawczasu do samego nieba
Naucz mnie modlitwy
która jest tęsknotą
i o nic nie prosi
Naucz mnie milczeć
zwłaszcza wobec tych
których kocham
niech nigdy słowo
od nich mnie nie rozdzieli
Naucz mnie milczenia
chorego zwierzęcia
milczenia chmury deszczu trawy
milczenia wieczoru i nocy
milczenia dobroci
i wdzięczności
Panie naucz mnie milczenia snu
milczenia wszystkich moich umarłych
Naucz mnie Panie
swojego
najgłębszego milczenia
– Anna Kamienska