Codziennie jesteś przy mnie
ubierasz mnie, myjesz,
prowadzisz przez życie.
Zawsze mogę liczyć na Ciebie.
Twoje włosy przyprószone
srebrnym pyłkiem…
Twoje oczy, w których niegdyś
odbijał się błękit Nieba
dziś zblakłe od zmartwień
trosk i cierpień…
Twarz bez uśmiechu…
Pragnę byś była choć trochę
radośniejsza
abyś umiała się cieszyć
z każdego poranka.
Pragnę by w Twoich oczach
znowu przejrzało się
NIEBO !
———
Tekst ten napisałam w 2000 roku. Do szuflady.
Dedykowałam go najbliższej osobie.
Mimo upływu tylu lat tekst ten nie stracił na aktualności.
Przeciwnie, uważam, że jest jeszcze bardziej aktualny niż kiedyś.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Mam nadzieję, że mama to czytała…
Nie….Nikt tego nie czytał… do tej pory.Ale teraz przeczyta.
Piękna dedykacja:) Najpiękniejszy skarb jaki mamy to te nasze kochane mamy:))