Nakarmił mnie swoim Ciałem, napoił swą Krwią… A potem przed Nim siedziałam.
Wpatrywałam się w Ukochanego.
„Cała dla Ciebie!” – szepnęłam.
„I cała Moja!”
„Cała! Wszystko Twoje, Ci oddałam. I co moje Ci oddałam, mój grzech Ci oddałam…”
Patrzył we mnie czule.
„Już nie popełniasz tego grzechu!”
„Nie popełniam. Dzięki Tobie!”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem…
„Chcę być czysta, Dla Ciebie!”
„Dlaczego?”
„Bo mnie kochasz! I ja Ciebie!”
Patrzył… Promienny.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI