Noc tańcząca bardzo intensywnie.
Byłam w Ogrodzie mojego serca. Pod różami. Siedziałam u stóp Umiłowanego. Korona cierniowa wciąż była na mojej głowie. Umiłowany siedział na ławeczce. Wpatrywałam się w Jego twarz… Pokryta Ranami, poobijana, posiniaczona, opuchnięta… Jednak pełna pokoju i dostojenstwa,
“Jaki Ty piękny!”
Ukochany patrzył słodko… W pewnej chwili Ukochany zdjął z mojej głowy koronę cierniowa, nałożył Sobie. Odezwał się do mnie:
“Mam coś dla Ciebie Perełko Moja!”
W Jego dłoniach zobaczylam wianek ze stokrotek z welonem.
“Ukleknij, Perełko proszę”.
Ukleklam przed Nim. Ukochany nałożył mi na głowę wianek. Welon nasunal mi na na twarz.
“ To jest znak, że należysz tylko do Mnie, że jesteś Mi najdroższą, Oblubienica Moją!”
“Dziękuję Umiłowany!”
Ukochany wziął mnie na ręce, przytulił, odsłonii welon z mojej twarzy i pocałował mnie. I ja Jego. Potem nakarmil mnie Swoim Ciałem. Tulił mnie do SERCA. A ja całowałam Jego Rany.
WELON
Category: (NIE) MOJE MYŚLI