Obudziłam się. Leżałam chwilę z zamkniętymi oczami, tańcząca. Otworzyłam oczy i… Moje serce zalała fala szczęścia… Uśmiechnęłam się promiennie. Zobaczyłam .pochylone nade mną Oblicze Umiłowanego mojego. Uśmiechnięte, jasne, świetliste. Czuwające. W Jego oczach widzialam Miłość, zachwyt i coś jeszcze… Coś czego opisać nie umiem. Promienność? Świetlistość? Też. Ale.,. Szczęście?? Tak!!! Szczęście! Patrzył we mnie szczęśliwy i zachwycony… Ze jestem Jego. I ja w Niego patrzyłam szczęśliwa bardzo bardzo!!!
„Umiłowany mój!!”
„Perło Moja!!!”
„Patrzysz we mnie jak w obrazek” – szepnęłam uśmiechając się do Umiłowanego radośnie.
„Patrzę w Swój obraz i podobieństwo, Perełko!”
Ucieszyłam się ogromnie! Patrzyłam zachwycona!! Oczarowana!!! Szczęśliwa!!! Zachwycona Ukochanym! Jego Miłością, delikatnością, czułością… Zachwycona Jego zachwytem.
„I Ty, Perełko patrzysz we Mnie jak w obrazek!”-.uslyszalam w głębokości serca mojego.
„Patrzę w swój obraz i podobień….” – urwałam nagle… Moje serce aż podskoczyło z radości! Dotarło do mnie znaczenie tych słów. Tak często słyszałam je, czytałam… A tyle czasu trzeba było, żebym je poznała, zobaczyła, doświadczyła. Teraz właśnie to się działo… Patrzyłam w swój Obraz i Podobieństwo… Bóg, Ukochany mój mnie stworzył na Swój obraz!!! Na podobieństwo Swoje!!! Tak pięknie mnie stworzył! Tak cudownie!!! Dlatego Umiłowany tak usilnie się starał, tak zabiegał, żebym zobaczyła swoje piękno! Jestem podobna do Umiłowanego!
Patrzyłam w Niego zachwycona….
Ukochany nakarmił mnie Swoim Ciałem i wciąż patrzył we mnie zachwycony i szczęśliwy.
„Uwielbiam Cię, mój Umiłowany!- szepnęłam zapatrzona w Niego.
„Uwielbiam Ciebie, Perło Moja!”
Myślałam, że moje małe, biedne serce wyskoczy ze mnie do Umiłowanego i będę już z Nim, po Drugiej Stronie. Ale skoro piszę tę notkę tzn że jeszcze jestem tu. 🙂
Oj, niech tyle wystarczy, bo słów brakuje, żeby opisać jaka jestem szczęśliwa!
OBRAZ I PODOBIEŃSTWO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI