Byłam w Ogrodzie Sercowym. Z Umiłowanym moim byłam.
Siedzieliśmy na ławeczce pod drzewem Krzyża. Umiłowany siedział na ławce, ja siedziałam obok Niego. Trzymał moje ręce w swoich dłoniach i położył we mnie jak Oblubieniec patrzy w oblubienicę. Jego Spojrzenie było jasne i czyste. I ją patrzyłam w Ukochanego jak oblubienica patrzy w Oblubieńca. Z zachwytem i uwielbieniem. Drzewo Krzyża rosło przed nami, pod drzewem lśniła Łąka bukietowa. A wokol rozpościeral się Ogród. Bujne, kolorowe, wielkie kwiaty. Nic więc dziwnego że pachniało dookoła.Ale w pewnej chwili poczułam zapach, bardzo piękny.
„Ale pachnie!”
Ukochany rozpromienił się bardzo.
„To pachnie Miłość, Perełko Moja!”
Spojrzałam w Niego pytakaco. Zdumiona byłam! Pachniało coraz intensywniej. Zagłuszało zapachy innych wielkich kwiatów I poznałam co tak pachniało… Mój ulubiony, maleńki kwiatek. To była… „Stokrotka…?” – szepnęłam uśmiechając się do Umiłowanego.
„Miłość ma zapach stokrotki, Perełko!” – szepnął Ukochany całując mnie w czoło.
Jaka byłam szczęśliwa!!! Jak bardzo Umiłowany mnie uszczęśliwia, wywyższa! Jak bardzo!!!
„Taki maleńki i niewidoczny, a tak pachnie!” – dziwiłam się.
„To co małe i ukryte dla Mnie pachnie Miłością!”
Patrzyłam w Ukochanego w milczeniu zachwycona. Umiłowany jaśniał…
Siedzieliśmy na ławeczce jeszcze chwilę. Potem Ukochany wstał, wziął mnie na ręce i wróciliśmy do altanki. Umiłowany wszedł do niej. Położył mnie na kwiatowej kanapie.
Pochylił się nade mną i nakarmil mnie Swoim Ciałem. Tańczyłam. A Umiłowany obsypypywal mnie pocałunkami. Deszczem pocałunków! Całował moje serce. I położył Swą głowę na moim sercu… A ono tańczyło, skakało ze szczęścia!
Pragnę być Jego stokrotką. I pachnieć Jego Miłością!
MIŁOŚĆ MA ZAPACH STOKROTKI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI