Nie wiem czy byłam w Ogrodzie mojego serca, czy leżałam w łóżku. Nieważne. Byłam w Ramionach Umiłowanego mojego. Tańcząca bardzo intensywnie. Umiłowany trzymał mnie w Ramionach i tulil do SERCA Swego. Patrzył we mnie z niezwykłą Miłością i czułością. Rozmawialiśmy długo. Na koniec Ukochany uśmiechnął się do mnie promiennie.
„Nie musisz dzisiaj opisywać naszej dzisiejszej rozmowy. Odpocznij, Perełko Moja najdroższa. Przy SERCU odpocznij” – wyszeptal z czułością.
„Dobrze, Ukochany. Dziękuję!”
Przytulił mnie jeszcze bardziej do SERCA. Odpoczywam….
Ostatnio wciąż zmeczona jestem. Bardziej i bardziej. Coraz bardziej cierpię. A jak boli bardzo i zmęczenie to i różne pokusy mnie atakują. Jednak Umiłowany mój bardzo mi pomaga. Jest moją Opoka i Skalą. W NIM zapuściłam
korzenie i nic mnie z Niego nie wyrwie. Umiłowany trzyma mnie w Swoich dłoniach i nie wypuści mnie z nich! Wiem to. Nic mnie nie odłączy od Ukochanego. Podtrzymuje mnie, na rękach mnie nosi… Maleńki mój. Aż Tak bardzo mnie kocha!!! Tak bardzo! Że zechciał użyczyć mi miejsca na Swoim Krzyżu. A wczoraj wsparł mnie bardzo poprzez mego Duchowego Syna, przez Jego słowa.
Kocha mnie!!! A Jemu ufam. Tylko JEMU, UMIŁOWANEMU mojemu. Oddałam Mu swoje serce. Bije dla NIEGO.
Odpoczywam w Umiłowanym.
ODPOCZYWAM W UMIŁOWANYM
Category: (NIE) MOJE MYŚLI