Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. Trzymał mnie w objęciach i patrzył we mnie z lubością. Patrzyłam w mojego umiłowanego i uśmiechałam się do Niego i do moich myśli.
„O czym myślisz, maleńka Moja?” – spytał Jezus jakby nie wiedział.
„O tym co wczoraj opowiadałam Duchowej Córeczce. Śmiała się!” – zaśmiałam się wesoło.
„Sama widzisz, że przy tobie nie można być smutnym! Opowiedz o tym tutaj” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„To ja może wkleję…”
Jezus przytaknął.
Wkleiłam:
„Ciocia mnie zdradziła 😀 przed tatą. Przeczytała na FB to co napisałam co mnie spotkało w Krakowie w sukiennicach w toal i powiedziała tacie, że baaardzo jej się podobało jak to opisałam. Tata w szoku, bo o niczym nie wiedział. Też chciał przeczytać. Wydrukowałam mu 😀 I jak przeczytał, śmiał się i powiedział, ze wszystko opisałam super, tak jak było. I jeszcze powiedział, że bez jego wiedzy załatwiam se wózek, piszę do ratusza w Krakowie. Tata jeszcze nie wie ile rzeczy robię bez jego wiedzy 😀 😀 😀 Powiedział, żebym jeszcze napisała do Kołobrzegu o podjazdy na plaży do morza dla wózków 😀 skoro już tak piszę 😀 Odpowiedziałam, że już kiedyś pisałam, ale nie było reakcji. Tata śmiał się. I tak na mnie patrzył jakby mnie nie znał i dopiero teraz poznawał”.
Jezus patrzył we mnie głęboko…
„Powiedziałaś Monisiu, że tata 'jeszcze nie wie ile rzeczy robię’. A tyle razy myślisz, że nic nie robisz!”
„Oj, bo mnie kusi! I tak wiem, że sama nie robię. Tylko z Tobą! Razem robimy. Bez Ciebie sama nic bym nie zrobiła. Z Tobą mogę wszystko!” – szepnęłam z mocą.
„Niesamowita jesteś Monisiu!”- wyszeptał Jezus z zachwytem.
„A dlaczego?”- zdziwilam się.
„A dlatego!” – wyszeptał Jezus. Potem zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Pocałował mnie jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienicę. Słodko, czule i gorąco bardzo. Siarczyście!
Nie wiedziałam co powiedzieć. Mój słodki przytulił mnie mocno do Siebie. Pieściłam SERCE Najdroższe…
DLATEGO!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI