Leżałam w objęciach Jezusa tańczącą. Umiłowany mój pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany i poruszony cały. I ja patrzyłam w mojego Oblubieńca zakochana na zabój i zachwycona cała.
„Uwielbiam się w Ciebie wpatrywać, kochany mój Jezu!”
„Wpatruj się więc, maleńka Moja!”
Wyciągnęłam rękę i dłonią zaczęłam dotykać policzek Jezusa.
„Uwielbiam Cię dotykać!”
„Dotykaj więc!”
Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem.
„Uwielbiam się Tobą karmić!”
„Karm się więc!”
Byliśmy razem, mój słodki Jezus i ja. SERCE przy sercu, policzek przy policzku. Trwaliśmy zjednoczeni w miłosnym milczeniu. Umiłowany mój był dla mnie, a ja dla Niego byłam.
„Uwielbiam z Tobą być, mój Jezu kochany!”
„Bądź więc, Moja śliczna!”
„Jestem!”
„Jesteś!”
Jezus wtulił mnie w Siebie jeszcze głębiej…
JESTEM!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI