Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie ogniście. Jego SERCE bije rytmem miłości. Wyjmuję moje serce z ciała i kładę na SERCU umiłowanym.
„Kocham Cię Jezu!” – szepczę z mocą.
„A jak Mnie kochasz, maleńka Moja?” – pyta Jezus z uśmiechem.
„Ogromnie! Szczerze! Ogniście! Namiętnie!”
„Namiętnie?”
„Tak! Kocham Cię nad życie!”
Urywam. Brakuje mi słów, żeby powiedzieć jak kocham Jezusa…
„’Bo jak śmierć, potężna jest miłość,
a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol.
Żar jej to żar ognia, płomień Pański.
Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości,
nie zatopią, nie zatopią jej rzeki.’ Tak Cię kocham” – szepczę ogniście. I pytam:
„A Ty, mój Jezu, jak mnie kochasz?”
Jezus pokazuje mi Swe Rany i składa na mych ustach ognisty pocałunek.
„Tak cię kocham!”
JAK MNIE KOCHASZ?
Category: (NIE) MOJE MYŚLI