Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Jest poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje i tuli mnie mocno do Siebie. Wie, że jestem zawiedziona. Wie, że potrzebuję pójść do lekarza. Na razie nie mam jak iść, bo teraz nie przyjmuje. A ja za tydzień nie mogę, bo wyjeżdżam. I tak…
„Zajmij się tym, kochany mój Jezu. Ufam Tobie!”
„Zajmuję się.”
„Dziękuję!”
Jezus całuje mnie. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI