Jezus przytula policzek do mego policzka. Całuję Go siarczyście.
„Uwielbiam twoje pocałunki, Moniko!” – szepcze Jezus z cudnym uśmiechem.
„A ja uwielbiam Twoje, kochany!”
Jezus całuje mnie w nos.
„Takie też uwielbiam. Ale wolę usta usta.”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie!
Zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie. Całuje rozkosznie i błogo. Całuje…. A całując zanurza mnie w Sobie bardziej i głębiej. Zatapia w Miłości. I czyni z Sobą jedno. Tonę w umiłowanym… Topię się! Ginę i znikam. Nie ma mnie! Jestem kropelką w Oceanie Miłości… Cała w umiłowanym!